W lasach w pobliżu Zbiornika Jeziorsko doszło do bulwersującego zniszczenia gniazda bielika. Nieznany sprawca wyciął drzewo, na którym od lat gniazdowała para chronionych ptaków. W wyniku zdarzenia zginęły dwa około czterotygodniowe pisklęta.
Pisklęta nie przeżyły
Sprawę ujawnili przedstawiciele Komitetu Ochrony Orłów, którzy przyjechali na miejsce, by przeprowadzić obrączkowanie młodych. Jak przekazano, gniazdo było od lat jednym z najcenniejszych stanowisk bielika w okolicy Jeziorska, a ptaki regularnie wychowywały tam po dwa młode.
Na miejscu zamiast gniazda znaleziono wycięte drzewo oraz szczątki piskląt. Według przyrodników wszystko wskazuje na celowe działanie. W całym starodrzewie ktoś miał wyciąć wyłącznie jedno drzewo — właśnie to, na którym znajdowało się gniazdo.
Komitet Ochrony Orłów poinformował, że ślady wskazują, iż do zdarzenia mogło dojść co najmniej kilka dni wcześniej. Organizacja zawiadomiła już Lasy Państwowe, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Łodzi oraz policję.
Za zniszczenie siedliska chronionego gatunku grozi kara do pięciu lat więzienia.
Bielik jest objęty ścisłą ochroną i należy do najrzadszych oraz najbardziej charakterystycznych ptaków drapieżnych w Polsce. Jeszcze w XX wieku gatunek był bliski wyginięcia, jednak dzięki wieloletnim programom ochronnym jego populacja stopniowo się odbudowała.