Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Rząd w panice po orędziu prezydenta Nawrockiego. Tusk nagle pisze o kolei, a Klimczak mówi o CPK!

"Ze smutkiem patrzę na to, co dzisiaj dzieje się wokół przełomowych projektów inwestycyjnych w państwie polskim" - mówił wczoraj podczas orędzia w Sejmie Karol Nawrocki, prezydent RP. I niespodziewanie, dzień później, Donald Tusk zamieścił wpis o inwestycjach w polską kolej, z kolei Dariusz Klimczak, szef resortu infrastruktury próbował dziś tłumaczyć kwestię opóźnień wokół CPK. Przypadek? Wątpliwe.

Autor: Anna Zyzek

Wczorajsze orędzie nowo-zaprzysiężonego prezydenta RP, Karola Nawrockiego, z pewnością przejdzie do historii.

Reklama

Głowa państwa oprócz złożonych milionom Polek i Polaków deklaracji, punktowała również nieudolność obecnej ekipy rządzącej. Przede wszystkim - w zakresie gospodarki. 

My dziś potrzebujemy wielkich planów, wielkich inwestycji. Potrzebujemy obudzić aspiracje narodu polskiego, bo nie możemy już być gospodarstwem pomocniczym naszych zachodnich sąsiadów czy Unii Europejskiej. Potrzebujemy wielkich i przełomowych projektów inwestycyjnych, o tym już wspominałem, ale o CPK wspominać będę regularnie. A jutro złoże inicjatywę ustawy, żebyśmy wrócili do tradycyjnego kształtu Centralnego Portu Komunikacyjnego. I żebyśmy znaleźli swoje gospodarcze koło zamachowe na kolejne dekady, które da nam się rozwijać. Dlatego ze smutkiem patrzę na to, co dzisiaj dzieje się wokół przełomowych projektów inwestycyjnych w państwie polskim. Bo właściwie... moglibyśmy je podzielić na to zupełnie zablokowane, na te okrojone, albo te - w najlepszym przypadku - opóźnione. To bardzo niepokojący scenariusz.

– wskazywał Nawrocki.

Ba, zaprosił również Radę Ministrów, z Donaldem Tuskiem na czele, na posiedzenie Rady Gabinetowej. Jak zapowiedział, spotkanie ma odbyć się jeszcze w tym miesiącu. 

Każde kolejne słowo prezydenta, budziło w Donaldzie Tusku coraz dziwniejsze zachowania. Robił miny, nerwowo się uśmiechał i... widać było, że trzęsą mu się ręce.

 

Rząd się obudził?!

I o dziwo, dzień po wystąpieniu nowego prezydenta Polski, zarówno premier Tusk, jak i minister infrastruktury, postanowili "przemówić". 

Szef koalicji 13 grudnia opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym porusza temat programu inwestycyjnego w polską kolej pt. "Nasza kolej".

NASZA KOLEJ czyli program inwestycji w polskie koleje. Sto osiemdziesiąt miliardów złotych! I jeszcze jedna szokująca liczba. W 2026 NASZA KOLEJ przewiezie blisko pół miliarda (tak, 500 milionów!) pasażerów. Więcej niż jest ludzi w całej Unii Europejskiej! Budujemy, nie gadamy.

– pisze.

Nawrocki o CPK, więc... Klimczak też

Z kolei Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, próbował dziś tłumaczyć, z czego wynikają opóźnienia związane z kontynuowaniem prac nad Centralnym Portem Komunikacyjnym. Akurat dziś, kiedy na 17:30 zaplanowana jest wizyta Karola Nawrockiego w Kaliszu, gdzie temat CPK ma być tematem wiodącym.

Jeśli ktoś chce wracać do pierwotnego projektu PiS w sprawie CPK, to musi zmniejszyć prędkość kolei dużych prędkości z 350 km/h do 250 km/h (…). Jeżeli ktoś chce przywracać pierwotne założenia z lat PiS, to musi oddać w ręce międzynarodowego konsorcjum zarządzanie nim. To nasz rząd zdecydował, że CPK będzie zarządzane przez Polskie Porty Lotnicze

– stwierdził polityk PSL.

Na tę wypowiedź zareagował Marcin Horała, pełnomocnik rządu Zjednoczonej Prawicy ws. CPK.

W skrócie - tam gdzie trzeba wykładać pieniądze robią pełną polonizację, natomiast tam gdzie zarabiać na zamówieniu - umiędzynarodowienie

– napisał we wstępie.

Dalej pisze: "co do zmniejszenia prędkości - tak. Dzięki temu wprawdzie nie będzie bicia rekordów między największymi aglomeracjami (nadal będzie bardzo szybko) ale za to co najmniej kilka połączeń najwyższej jakości otrzymają polskie miasta średnie, a polscy producenci taboru szansę, żeby zamówienie za ponad 10 mld nie poszło za granicę".

I podsumował: 

"Co do międzynarodowego konsorcjum - tak, tyle, że trzeba dodać, że strona Polska miałaby kontrolę właścicielską a zagraniczny inwestor mniejszościowy włożyłby 8 mld żywej gotówki".

 

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, x.com
Reklama