Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Reżimy upadają, gdy stają się komiczne. "Gazeta Polska": Władza ośmiesza się na oczach wszystkich

Reżimy często upadają nie w wyniku swoich najcięższych przestępstw, ale dlatego, że w oczach obywateli ich urzędnicy stają się śmieszni z powodu niewyobrażalnej głupoty. Obecna władza ośmiesza się na oczach wszystkich, z pełną powagą ścigając obywateli za ironiczne hasło „Nie bać Tuska!”. Czy groteskowe represje i absurdalne wyroki sądów doprowadzą do szybkiego upadku rządu? O tym w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska” pisze Piotr Lisiewicz.

Autor:

Wymyślone w początkach rządów nowej koalicji hasło miało być inteligentną parodią wulgaryzmów przeciwników politycznych. Szybko jednak stało się pretekstem do kuriozalnych działań państwa. Krzysztof Jurgowian został skazany na 20 godzin prac społecznych za okrzyk „Nie bać Tuska!”. Z kolei były wójt Lanckorony, Tadeusz Łopata, za to samo hasło na billboardzie usłyszał zarzut znieważenia organu konstytucyjnego, a do demontażu jego baneru wysłano policję i straż pożarną. Jak tłumaczył samorządowiec:

„To jest program tego rządu, żeby osoby takie jak ja, były sołtys, były wójt, człowiek prawicowy, zniszczyć takich ludzi, bo walczą o polskość”.

Piotr Lisiewicz bezlitośnie punktuje podwójne standardy. Wulgaryzm „J…ć PiS” bywał przez prawników usprawiedliwiany jako użyty „adekwatnie”.  

Tymczasem za ironiczne hasło sędzia skazał Jurgowiana w iście kafkowskim procesie, kompletnie wbrew logice. Wywołało to falę solidarności – wybitny naukowiec, prof. Stefan Zawadzki, napisał owo hasło pismem klinowym, komentując w telewizji:

„To sytuacja absurdalna, pan Jurgowian został skazany za to, czego nie powiedział”.

Kuriozalne represje dotykają każdego, kto narazi się władzy, niezależnie od poglądów. Robert Bąkiewicz ma zakaz zbliżania się do granicy, a prokuratura wytoczyła mu ponad 30 śledztw. Z kolei lewicowy działacz Patryk Szynkowski dostał absurdalny zarzut ułatwiania rzutu tortem w prezydenta Poznania.

Szynkowski tak relacjonował zatrzymanie:

„Potraktowali nas jak zwierzęta, pobrali nam krew, żeby sprawdzić, czy nie jesteśmy narkomanami, to są jakieś jaja, chcieli z nas zrobić kryminalistów i narkomanów…”.

Władza brnie w metody budzące politowanie i śmiech. Jak zauważa legendarny twórca Pomarańczowej Alternatywy, Waldemar Fydrych, opresja przynosi odwrotny skutek:

„To robienie szopki na sali sądowej ma być zastraszaniem Roberta Bąkiewicza, który wyrósł na bohatera ludowego, a tak naprawdę ośmiesza drobnomieszczańską mentalność tych, którzy tę idiotyczną nagonkę organizują”.

Czy śmieszność obali ten rząd szybciej niż polityczne błędy? Zjazd po równi pochyłej już się rozpoczął. Przeczytaj cały, demaskatorski tekst w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”!

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska