Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polska Sahara prawie znikła. Uratowało ją wojsko

Przez całe stulecia wyglądała jak wycinek zupełnie innego kontynentu. Rozległe połacie piasku, burze piaskowe, fatamorgany na horyzoncie - wszystko to miała największa pustynia w Polsce i Europie. Ale potem zaczęła znikać. Przez ostatnie pół wieku skurczyła się niemal o trzy czwarte.

Pustynia Błędowska powstała przez człowieka. W średniowieczu okoliczne lasy wycinano na potrzeby górnictwa srebra i ołowiu w pobliskim Olkuszu. Pod warstwą ziemi leżały naniesione przez lodowiec grube warstwy piasku. Gdy drzewa znikły, wiatr zaczął formować wydmy.

W szczytowym momencie pustynia zajmowała około 150 kilometrów kwadratowych. Była większa niż niejedno polskie miasto. Kręcono na niej sceny pustynne do Faraona Jerzego Kawalerowicza. Podczas II wojny światowej teren wykorzystywały wojska niemieckie. Ćwiczyły akcje w warunkach przypominających warunki pustynne. Według przekazów szkolili się tu również żołnierze przygotowywani do działań Afrika Korps. W 1954 roku wojsko polskie przejęło północną część terenu jako poligon dla spadochroniarzy. Potem z polską Saharą zaczęły się dziać niedobre rzeczy.

Pół wieku zanikania

W latach 60. władze posadziły na pustyni sosny, dęby i wierzby kaspijskie. Cel był praktyczny, chodziło o ustabilizowanie lotnych piasków. Efekt był odwrotny do zamierzonego. Drzewa przyjęły się tak dobrze, że zaczęły odbierać pustyni jej charakter. Przez kolejne dekady Pustynia Błędowska systematycznie się kurczyła. W drugiej połowie XX wieku zajmowała jeszcze 32 kilometry kwadratowe. Na przełomie wieków odkryte połacie piasku liczyły już tylko kilkadziesiąt hektarów. Największa pustynia w Europie Środkowej prawie przestała istnieć.

Paradoksalnie najlepiej radziła sobie ta część która należała do wojska. Ćwiczenia spadochronowe i przejazdy pojazdów niszczyły samosiejki zanim zdążyły wrosnąć w piasek. Północna, wojskowa część pustyni zachowała swój charakter lepiej niż ta cywilna.

Wojsko i eksperci w jednym szeregu

W 2013 roku Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Krakowie, instytucja wojskowa zarządzająca poligonem, rozpoczął projekt Life+ finansowany przez Unię Europejską i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Koszt: 9,8 miliona złotych. W jego ramach żołnierze i przyrodnicy zaczęli wspólnie karczować drzewa na terenie poligonu. Usuwali samosiejki, odkopywali zasypane piaski, oczyszczali teren z niewybuchów pozostałych po dziesięcioleciach ćwiczeń. Był to pierwszy w Polsce projekt na tak dużą skalę prowadzony wspólnie przez wojsko i przyrodników.

Równolegle gmina Klucze prowadziła podobne prace na południowej, cywilnej części pustyni. Tam do rozminowania czekało 400 hektarów terenu. Projekt zakończył się w 2017 roku. Kontynuacja trwa do dziś.

Polską Saharę można dotknąć

Dziś Pustynia Błędowska znowu wygląda jak na pustynię przystało. Rozległe połacie odkrytego piasku, wydmy, charakterystyczna roślinność napiaskowa. Z punktu widokowego Czubatka w Kluczach można zobaczyć panoramę jakiej nie ma nigdzie indziej w Europie Środkowej.

Cały teren pustyni liczy 32 kilometry kwadratowe. Odkrytych piasków jest około 700 hektarów. To co prawda mniej niż w czasach największej świetności, ale nieporównanie więcej niż w najgorszym momencie, gdy pustynia prawie nie istniała.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska