Mieszkaniec Brześcia w powiecie pińczowskim zawiadomił w piątek policję o dwóch mężczyznach podpalających suche trawy i krzewy sąsiadujące z polami uprawnymi i strefą przemysłową Pińczowa.
Interweniujący policjanci szybko zlokalizowali te osoby, które na widok radiowozu zaczęły uciekać i chować się w zaroślach. Po kilkuminutowym pościgu z udziałem wezwanego wsparcia, mężczyźni znaleźli się w rękach stróżów prawa
– powiedział asp. szt. Damian Stefaniec z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie.
Podpalaczami okazali się dwaj mężczyźni w wieku 22 i 21 lat.
Obaj byli pod wpływem alkoholu, na poziomie blisko 2,5 promila. W kieszeni jednego z nich policjanci znaleźli zapalniczkę, która zapewne posłużyła im do wzniecenia ognia. W skutek ich działania swoje czynności musieli podjąć strażacy, aby ugasić rozprzestrzeniający się pożar roślinności
– powiedział policjant.
Dodał, że na wiosnę bardzo często dochodzi do podpalania suchych traw.
Zjawisko nasiliło się w ostatnich dniach, gdy znacznie poprawiła się pogoda. Często do podpaleń dochodzi w pobliżu lasów i budynków mieszkalnych oraz gospodarczych. To z kolei niesie niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia okolicznych mieszkańców. Pomimo licznych apeli o zaprzestanie tego niedozwolonego procederu, stał się on niemal tradycją
– powiedział Stefaniec.
Zaznaczył, że w walkę z ogniem angażuje się też policja, której jednym z zadań jest ujawnianie sprawców tych podpaleń. Odpowiedzą za nie m.in. zatrzymani w piątek mężczyźni. Grozi im za to grzywna orzekana przez sąd. Odrębną kwestią jest złamanie zakazu przemieszczania się, za co również grozi grzywna do 5 tysięcy złotych.