Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Problem z tajemnicą lekarską. Ujawniamy, co dzieje się na przesłuchaniach

Afera wokół dokumentacji medycznej znanych polityków to tylko wierzchołek góry lodowej. Organy ścigania „polują” na tajne dane pacjentów, zastawiając "pułapki" na lekarzy. „Mamy kilkadziesiąt zgłoszeń rocznie” – alarmuje Naczelna Izba Lekarska, wskazując na niebezpieczny proceder, który może dotknąć każdego z nas.

Wczoraj awanturę rozpętał dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz, który napisał o chorobie, z którą miał borykać się założyciel Polski 2050 i b. marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Po krytyce innych dziennikarzy i polityków gazeta wycofała jego artykuł i przeprosiła. 

W grudniu "Gazeta Wyborcza" w tekście Wojciecha Czuchnowskiego ujawnia informacje medyczne z ankiety bezpieczeństwa osobowego prof. Sławomira Cenckiewicza. Dostęp do nich powinny mieć jedynie służby specjalne. 

Problem z tajemnica lekarską

Okazuje się, że naruszenie tajemnicy lekarskiej to powszechne zjawisko. Rozmawialiśmy na ten temat z Naczelną Izbą Lekarską. Okazuje się, że największym problem są działania policji, w dużo mniejszym stopniu prokuratury i  wymiaru sprawiedliwości. 

Zgłoszenia trafiają do Naczelnej Izby Lekarskiej i do Okręgowych Izb Lekarskich. 

Niestety mamy kilkadziesiąt zgłoszeń rocznie, dotyczących tego, że w ramach postepowania lekarze są wzywani na przesłuchania, głównie na policję i zadawane są im pytania, na które nie mogą odpowiedzieć, ponieważ nie ma zgody z sądu o zwolnienie z tajemnicy lekarskiej. Odpowiadają przed organami państwowymi- prokuraturą i policją, są im zadawane pytania, które nie powinny paść przed decyzją sądu. To pułapka, którą – mam wrażenie – często zastawiają organy ścigania.  Czasami może wynika to z niewiedzy, na jakie pytania lekarz może odpowiedzieć, a na jakie – nie

 – powiedział portalowi Niezależna.pl rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski. 

Jak dodał, po zgłoszeniu od lekarzy, NIL świadczy pomoc prawną w takich wypadkach.

Chodzi o to, żeby ich nie narażać na odpowiedzialność karną. Przepisy dotyczące tajemnicy lekarskiej pozwalają na zwolnienie po decyzji sądu i gdy jej zachowanie jest zagrożeniem dla zdrowia i życia innych osób. To granica, którą czasami trudno wyznaczyć

 – dodał. 

Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy lekarskiej (lekarze, dentyści) mogą być przesłuchiwane co do faktów objętych tą tajemnicą tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu.
Lekarz ma obowiązek zachowania tajemnicy, chyba że zostanie z niej zwolniony przez sąd. Sąd może zwolnić lekarza z tajemnicy wydając postanowienie. Prokurator ani Policja nie mają takiego uprawnienia (choć prokurator decyduje o wykorzystaniu dokumentów w postępowaniu przygotowawczym - Art. 226 K.p.k.).Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie.  Ujawnienie tajemnicy może nastąpić wyłącznie w niezbędnym zakresie. W przypadku zeznań lekarza, o ile pacjent nie wyraził sprzeciwu lub nie można uzyskać jego stanowiska, sąd może zwolnić z tajemnicy w oparciu o Art. 40 ust. 2 pkt 1 Ustawy o zawodach lekarza. 

Internetowy problem

Inną sprawą dotykającą kwestię tajemnicy lekarskiej, są komentarze w internecie dotyczące lekarzy czy placówek medycznych.

Ocenia się wszystko gabinet lekarski, lekarzy, personel medyczny. Mamy mnóstwo zgłoszeń od lekarzy , że otrzymują jakąś krzywdzącą ocenę na Google czy portalu, i nie mają możliwości odpowiedzieć na komentarz- choćby był nieprawdziwy – ponieważ stanowiłoby to złamanie tajemnicy. Często wspieramy lekarzy w sprawach sądowych z takimi podmiotami, gdy domagają się skasowania bezpodstawnej, negatywnej opinii

 – poinformował rzecznik NIL. 
 

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane