O skierowaniu do gdańskiego sądu okręgowego aktu oskarżenia poinformowała Grażyna Wawryniuk pełniąca obowiązki rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która to jednostka prowadziła śledztwo w tej sprawie.
Wawryniuk wyjaśniła w komunikacie, że czterech mężczyzn zostało oskarżonych o to, że "wspólnie i w porozumieniu" prowadzili uprawę "znacznych ilości konopi innych niż włókniste i przetwarzali znaczne ilości środków odurzających" a także posiadali przyrządy "przeznaczone do niedozwolonego wytwarzania środków odurzających". Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje za popełnienie takich czynów kary do 8 lat pozbawienia wolności.
O udział w przestępczym procederze prokuratura oskarżyła także piątego mężczyznę, który udostępnił pomieszczenie w należącym do niego kurniku i umożliwiał podłączenie się do odrębnej linii energetycznej zasilającej urządzenia służące do uprawy konopi. Także temu mężczyźnie może grozić kara do 8 lat więzienia.
Wawryniuk poinformowała, że czterech podejrzanych przyznało się w śledztwie do popełnienia zarzuconych im przestępstw i złożyło wyjaśnienia. Czwórka mężczyzn przebywa w areszcie.
Dwie duże plantacje konopi zostały wykryte przez funkcjonariuszy gdańskiego CBŚP w maju ub.r. Uprawy prowadzono w dwóch miejscowościach na terenie powiatu kartuskiego w województwie pomorskim - w Gowidlinie i Mostach.
Na terenie obu plantacji zabezpieczono w sumie ponad 1,6 tys. sztuk roślin. Jak wyjaśniła Wawryniuk, potencjalna wydajność obu upraw wynosiła nie mniej niż 36 kg suszu roślinnego.
W toku śledztwa odkryto również trzecią plantację zlokalizowaną w miejscowości Warszkowy było tam 700 sztuk roślin. Potencjalna wydajność tej plantacji wynosiła zdaniem prokuratorów nie mniej niż 15 kg suszu.