Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Seniorzy zderzą się z rzeczywistością. Pieniędzy z bonu nie dostaną do ręki

Wielu starszych Polaków ucieszyła informacja o nowym świadczeniu w wysokości nawet do 2150 zł. Tymczasem zasady bonu senioralnego, który ma ruszyć od września, są bezlitosne. Polityczne zapowiedzi brzmiały pięknie, ale szczegóły ustawy budzą ogromne kontrowersje. ZUS nie wyśle na konto ani grosza, a do portfeli uprawnionych nie trafi żadna gotówka.

Politycy rządzący ogłosili bon senioralny z pompą. Media podchwyciły kwotę 2150 złotych. Emeryci zaczęli liczyć, na co te pieniądze wydadzą. Dla milionów z nich brzmiało to jak obietnica dodatkowego zastrzyku gotówki na leki, rachunki, codzienne życie. Tyle że tych pieniędzy nie będzie. Przynajmniej nie w żadnej formie, którą można komukolwiek wręczyć.

Pieniądze pójdą do gminy

Bon jest w stu procentach bezgotówkowy. Środki nie trafią na konto seniora. Przelew pójdzie bezpośrednio do gminy. Senior w tym układzie jest adresatem usługi, nie odbiorcą pieniędzy. Za te środki nie opłacisz rachunków za gaz, nie kupisz węgla ani leków w aptece. Gmina za te pieniądze przyśle opiekuna do pomocy przy zakupach, gotowaniu czy wizytach lekarskich. To ona decyduje, kto to będzie i kiedy przyjdzie.

Prawo zabrania, żeby tę rolę pełnił ktokolwiek z rodziny, a więc syn czy córka odpadają. Sąsiadka od lat pomagająca z zakupami też odpada. Pieniądze trafiają do gminnych agencji opiekuńczych i tam zostają. Do prywatnych kieszeni nie dotrze ani grosz.
To jednak dopiero połowa złych wieści.

Jeden warunek nie pasuje i wypadasz

Wiek to najłatwiejszy warunek do spełnienia. Program jest tak skonstruowany, że spora część seniorów odpadnie już na etapie sprawdzania dokumentów. Żeby złożyć wniosek, trzeba spełnić wszystkie cztery warunki jednocześnie:

  • ukończone 75 lat
  • pracujące dziecko (zstępny) odprowadzające składki, które z powodu pracy nie może zajmować się rodzicem
  • kryterium dochodowe seniora: emerytura poniżej ustawowego progu
  • kryterium dochodowe dziecka: dochód jego gospodarstwa domowego również poniżej progu

Jeśli nie masz dzieci, wówczas bonu nie dostaniesz. Twoje dzieci nie pracują zarobkowo - bonu nie dostaniesz. Dzieci są na urlopie wychowawczym albo bezrobotne, również nic z tego. Program nie jest adresowany do samotnych seniorów, tylko do tych, którzy mają aktywne zawodowo potomstwo. Reszta wypada z systemu bez żadnego wytłumaczenia.

ZUS sprawdzi nie tylko Ciebie

Prawdziwy haczyk kryje się jednak gdzie indziej. ZUS i gminy sprawdzą finanse całej rodziny. To tak zwane podwójne kryterium dochodowe. Musi je spełnić jednocześnie senior i jego pracujące dziecko. Wystarczy, że jedno z nich przekroczy próg i wniosek przepada. Podobnie w sytuacji, gdy emeryt całe życie uczciwie płacił składki i wypracował wyższe świadczenie. Także i w tym przypadku drzwi do programu pomocowego zostaną zamknięte.

W konsekwencji bon senioralny, który miał być odpowiedzią na kryzys opieki nad osobami starszymi w Polsce, jest programem skrojonym pod wąską grupę seniorów z pracującymi, odpowiednio zarabiającymi dziećmi. Wszyscy inni zostają tam, gdzie byli. A zapowiadane 2150 złotych dla wielu rodzin skończy się na rządowym komunikacie prasowym i niczym więcej.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej