Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratura postawiła się ponad Trybunał. To dlatego prok. Piaseczny i policjanci weszli do jego siedziby

Ujawniamy, dlaczego prokuratura zdecydowała się na tak drastyczny krok, jak wejście do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji. Pretekstem było prowadzone w Prokuraturze Krajowej postępowanie oraz postanowienie europejskiego trybunału. Wbrew stanowisku TK, postanowiły je egzekwować organy ścigania.

14 lipca funkcjonariusze policji weszli - wraz z prokuratorem Andrzejem Piasecznym - do siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy al. Jana Christiana Szucha w Warszawie. W tym czasie odbywało się Zgromadzenie Ogólnego Sędziów TK. 

Prezes Bogdan Święczkowski zwrócił się do komendanta głównego policji gen. Marka Boronia o wyjaśnienie powodów interwencji. 

W budynku pojawili się też Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska. Cała czwórka została wybrana przez Sejm 13 marca 2026 r. na stanowiska sędziów TK, jednak nie złożyła ślubowania wobec prezydenta RP. Mimo to osoby te uznają, że mogą wykonywać obowiązki sędziowskie i brać udział w pracach Trybunału.

Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska zostali dopuszczeni do posiedzenia jedynie w charakterze gości, bez prawa głosowania. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie zgodził się natomiast na uczestnictwo Krystiana Markiewicza i Marcina Dziurdy. Jak później wyjaśniał, obaj podczas wcześniejszego posiedzenia mieli wejść na salę bez jego zgody i odmówić jej opuszczenia.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Śledztwo pretekstem

Wiemy dlaczego doszło do niecodziennej interwencji prokuratora w asyście policji. 

Jak się okazuje prokurator Andrzej Piaseczny, który wszedł do siedziby TK jest - informuje Prokuratura Krajowa - referentem śledztwa prowadzonego m.in. "w sprawie niedopełnienia obowiązków w okresie od 9 do 21 kwietnia 2026 r. w Warszawie, na szkodę interesu prywatnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego”. 

Zostało wszczęte w Prokuraturze Krajowej 21 kwietnia 2026 r. Było zainicjowane  zawiadomieniem złożonym przez Dziurdę, Korwin-Piotrowską, Markiewicza i Taborowskiego.

Jest jeszcze jeden wątek, które na polecenie Dariusza Korneluka w pocie czoła bada Piaseczny.

Chodzi – jak wyjaśnia PK - o to czy nie doszło do działań „na szkodę interesu publicznego w postaci prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej w Rzeczypospolitej Polskiej, a także złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych tych sędziów poprzez niezapewnienie im warunków pracy i wynagrodzenia odpowiadających godności urzędu, nieprzydzielanie im spraw oraz niedopełnianie formalności związanych z wykonywaniem funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego, czym uniemożliwiano im podjęcie działalności orzeczniczej, tj. o czyny z art. 231 § 1 k.k. i art. 218 § 1a k.k. w zw. z art. 11 § 2 kk.”.

Postępowanie pozostaje na etapie in rem - „w sprawie”, a nie przeciwko danej osobie. Organy ścigania badają zdarzenie i szukają dowodów.

Prokuratura nie chciała podać nam informacji dotyczących osób do tej pory przesłuchanych, przeprowadzonych oraz planowanych czynności procesowych.

Ignorowanie Trybunału

To właśnie śledztwo było pretekstem mającym uzasadniać wejście prokuratora Piasecznego w asyście policji do TK. 

Należy wskazać, że zdarzenie z 14 lipca 2026 r., polegające na niewpuszczeniu do siedziby Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm RP 13 marca 2026 r. sędziów Krystiana Markiewicza i Marcina Dziurdy, którzy w prowadzonym śledztwie mają status pokrzywdzonych, pozostaje w ścisłym związku z przedmiotem tego postępowania

 – twierdzi Prokuratura Krajowa w nadesłanych nam odpowiedziach.

Ale to nie wszystko. Jest dalej idące „uzasadnienie” bezprecedensowych działań.

Prokuratura – w przesłanych portalowi Niezalezna.pl wyjaśnieniach - powołuje się na postanowienie  Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o zastosowaniu środka tymczasowego z 5 maja 2026 r. w sprawie nr 17392/26 "Dziurda i inni przeciwko Polsce".  Zgodnie z nim  „pozwane Państwo powinno zapewnić, że jego właściwe organy nie będą utrudniać podejmowania i wykonywania obowiązków sędziowskich przez skarżących jako sędziów Trybunału Konstytucyjnego do czasu podjęcia dalszych czynności w przedmiocie wniosku o zastosowanie środków tymczasowych”.

Skarżącymi w tej sprawie są m.in. Marcin Dziurda i Krystian Markiewicz. TK  stoi na stanowisku, że kwestie ustrojowe organów nie należą do kompetencji ETPC. Prokuratura w opisywanej przez nas sprawie postawiła się ponad Trybunałem i bez stosownej podstawy prawnej uznaje, że jest inaczej. 

Organy państwa, w tym prokuratura i Policja, po uzyskaniu informacji o możliwym naruszeniu prawa, w tym wiążących Rzeczpospolitą Polską orzeczeń trybunałów międzynarodowych, są zobowiązane do podejmowania działań pozostających w granicach ich ustawowych kompetencji

 – tak uzasadnia Prokuratura Krajowa obecność w TK prok. Piasecznego. 

Źródło: Niezależna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska