Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratorski paraliż. Izba Lekarska bije na alarm, śledczy nie zabezpieczyli dokumentacji w szpitalu

Naczelna Izba Lekarska alarmujące sygnały o błędach na SOR w Szpitalu Południowym bada już od połowy czerwca, prokuratura obudziła się dopiero w ten poniedziałek. Jak ustaliła niezalezna.pl, do dziś w Szpitalu Południowym nie zabezpieczono nawet kluczowej dokumentacji medycznej, nie zwrócono się też do NIL. Zamiast zdecydowanych działań wobec kierownika oddziału i radnego KO, Dawida Kacprzyka, prokuratura chce wezwać go jako świadka, nie podejrzanego. Nie wiadomo kiedy.

Wczoraj wieczorem pojawiły się kolejne informacje dotyczące nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym. Dr Emil Jędrzejewski, jeden z sygnalistów związanych z placówką, mówił w rozmowie na żywo w Kanale Zero o zaniedbaniach i błędach, które miały przyczynić się do śmierci pacjentów Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. SOR-em kierował Dawid Kacprzyk, młody lekarz oraz radny miejski Koalicji Obywatelskiej.

Od poniedziałku warszawska Prokuratura Okręgowa prowadzi dwa osobne postępowania w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie. Pierwsze śledztwo dotyczy podejrzenia przedłożenia nierzetelnych faktur za czas pracy lekarza, drugie koncentruje się na zaniedbaniach związanych z kontrolą, umowami oraz weryfikacją faktur przez osoby zarządzające szpitalem i pracowników ratusza.

Kluczowe zeznania. Kacprzyk...świadkiem

Jak się okazuje Jędrzejewski będzie zeznawał w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w środę o 12.00. To pierwsza osoba, która złoży w tych sprawach zeznania.

Zmieniła się kolejność czynności. Dostosowujemy się na bieżąco do okoliczności

 – twierdzi  rozmowie z portalem Niezależna.pl rzecznik Piotr Antoni Skiba.

Działanie prokuratury nastąpiło po tym, jak Prokurator Generalny Waldemar Żurek ogłosił w porannym wywiadzie w RMF FM, że "od rana jest na gorącej linii z prokuraturą" i spotka się z prokurator nadzorującą śledztwo.

Kiedy będzie przesłuchany lub dostanie zarzuty Kacprzyk? Jak dowiedzieliśmy się nierychło. Na razie ma składać wyjaśnienia… w charakterze świadka. Dlaczego nie podejrzanego?

Prokuratura Okręgowa – jak twierdzi - dokonuje audyt postępowań dotyczących Szpitala Południowego.   

Musimy zobaczyć też inne sprawy. Na tym etapie nie zajmujemy się funkcjonowaniem całego szpitala, tylko SOR-u

 – powiedział Skiba.

Czy zostały wyłapane jakieś konkretne sprawy dotyczące SOR-u i Kacprzyka. „Nie mam takich informacji na obecną chwilę” - twierdzi Skiba. 

Brak kluczowych dowodów

Czy prokuratura zabezpieczyła jakiekolwiek dowody, dokumentację w Szpitalu Południowym? Skiba nie chciał odpowiedzieć na to pytanie. Nic dziwnego. Według naszej wiedzy do środowego poranka nie zostało to uczynione. 

Sprawę wyjaśnia też Naczelna Izba Lekarska. Swoje postępowanie rozpoczęła dużo wcześniej niż prokuratura, bo 15 czerwca. Przypominamy, że prokuratura wszczęła dwa śledztwa w poniedziałek 22 czerwca. 

Jak się dowiedzieliśmy, do NIL zgłosiło się już kilku lekarzy ze Szpitala Południowego, którzy potwierdzają nieprawidłowości w SOR tej placówki i błędach Dawida Kacprzyka. 

Pojawiły się zarzuty, że sam robi pewne rzeczy bez nadzoru z podejrzeniem braku kompetencji

– powiedział portalowi Niezalezna.pl rzecznik NIL Jakub Kosikowski.

Instytucja chce współpracować z prokuraturą i przedstawić jej swoje ustalenia. Do tej pory śledczy nie zwrócili się do NIL o jakiekolwiek informacje.  

Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej po wczorajszym wywiadzie  dr. Jędrzejewskiego przygotowuje wniosek o zawieszenie dr. Kacprzyka w prawie wykonywania zawodu do czasu wyjaśnienia sprawy.  

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska