Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego dwóch Zastępców otrzymało dziś pismo od nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Bez podania podstawy prawnej, pada w nim żądanie opuszczenia biur zajmowanych w gmachu KRS.
Pismo pokazał na X sędzia Przemysław Radzik.
„Jako członkowie Krajowej Rady Sądownictwa reprezentujący większość członków tego organu - wzywamy Pana do niezwłocznego zaprzestania wykonywania jakichkolwiek czynności w charakterze Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i opuszczenia zajmowanych w związku z tym pomieszczeń w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa”
- czytamy.
Bliźniaczo podobne pisma trafiły do sędziów Piotra Schaba i Michała Lasoty.
Zostałem wezwany do ukorzenia się przed anarchią. Anarchią za pieniądze. Nie! Mam obowiązek respektowania przepisu art. 112 par. 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych, który żąda ode mnie, bym wykonywał czynności Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych do czasu… pic.twitter.com/jCEDIGe6wz — Piotr Schab (@PiotrSchab25737) June 2, 2026
O komentarz portal Niezalezna.pl poprosił s. Radzika.
- Po pierwsze - ten organ jeszcze nie działa, bo nie było posiedzenia. Po drugie – zarówno ja, jak i moi koledzy, wykonujemy swoje funkcje na podstawie ustawy. KRS ma obowiązek zapewnić nam obsługę administracyjno-techniczną. Nasza kadencja trwa. Pełnimy czynności legalnie, czego wyrazem były trzy uchwały KRS. Ponadto naszą legalność potwierdza też orzecznictwo Sądu Najwyższego
- usłyszeliśmy.
Wskazał, że „to działanie (wezwanie - red.) ma podłoże polityczne, nie ma podstawy prawnej”. - Jest na granicy przestępstwa z art. 224 kk - podkreślił s. Radzik.
- Nie posłuchamy tego żądania i będziemy dalej wykonywać swoje czynności. KRS nie ma w ogóle kompetencji do kreowania takich żądań - dodał.
Na pytanie, czy nie obawia się kolejnych działań, np. wejścia służb i siłowego usunięcia, odparł:
„nie mam wątpliwości, że działania zmierzające do wyrzucenia nas z legalnie zajmowanych pomieszczeń w KRS będą podjęte”.
- Traktuję to jako reakcję na wczorajsze postanowienie i przedstawieniu zarzutów pani sędzi Raczkowskiej. Swoją drogą, chodzą informacje, że kierownikiem biura KRS ma zostać pan płk Raczkowski, mąż pani Raczkowskiej - przekazał.
"My się oczywiście nie ugniemy. Będziemy dalej wykonywać swoje czynności" – zapewnił.
Na ruch członków KRS zareagowało stowarzyszenie Prawnicy dla Polski: