Prezydent wręczył odznaczenia państwowe przedstawicielom Polonii
Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyła się wręczenia odznaczeń państwowych przedstawicielom Polonii i Polaków za Granicą oraz wręczenia aktów powołania członkom Rady do Spraw Polonii i Polaków za Granicą przy Prezydencie RP.
Przewodniczącym Rady został Ambasador Konstanty Radziwiłł. Jego I Zastępcą będzie Ambasador Anna Maria Anders. Z kolei II Zastępcą Przewodniczącego został Naczelny Komendant Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce Tadeusz Antoniak, szef Klubu "Gazety Polskiej" w Filadelfii i przewodniczący Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego.
Jednym z członków powołanych do wspomnianej Rady jest też Paweł Piekarczyk, koordynator Klubów Gazety Polskiej za granicą.
W składzie gremium znaleźli się także Sławomir Wróbel z Klubu Gazety Polskiej w Londynie i Andrzej Woda z Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.
W trakcie uroczystości prezydent Karol Nawrocki wygłosił przemówienie.
Pewnym fundamentem jest z jednej strony przywiązanie do narodowych symboli, w tym do pięknej biało-czerwonej flagi, a z drugiej przywiązanie do fundamentalnych wartości – języka, dziedzictwa kulturowego, nasza umiejętność wspólnego przeżywania historii narodu polskiego. To wszystko daje wspólnocie narodowej i narodowi rodzaj nieśmiertelności, która nawet w XIX wieku nie potrzebowała państwa do tego, aby żyć. Dziś nie przygląda się granicom, tylko działa na wszystkich szerokościach geograficznych. To ta głęboka siła narodu polskiego zbudowana na fundamentalnych wartościach. W tym kontekście Polska nie jest tylko miejscem na mapie, ale jest właśnie wspólnotą ludzi rozsianych po całym świecie. Ta wspólnota kształtowała się przez co najmniej trzy ostatnie wieki
– wskazał prezydent.
Przypomniał, iż "pierwsza fala migracji miała miejsce w XIX wieku, kiedy Polacy pozbawieni państwa byli zmuszeni opuścić swoją ojcowiznę, kolejna fala to II wojna światowa, lat 40-te – Polacy byli zmuszeni do opuszczenia okupowanej przez Niemców i Sowietów Rzeczpospolitej".
W końcu ci Polacy, którzy nigdy ojcowizny nie opuścili, a poi prostu za sprawą arbitralnego przesunięcia granic pozostali Polakami tam, gzie rodzili się ich przodkowie. Ci wypychani w latach 60-tych, 70-tych i po wprowadzeniu stanu wojennego – chcieli zostać, ale mieli odwagę, by walczyć o wolność i solidarność. Tego komuniści nie mogli im wybaczyć. Niezależnie od tego, w którym kierunku spojrzymy – czy w kierunku XIX wieku, czy migracji II wojny światowej, czy lat 80-tych, a także niezależnie od tego, czy były to decyzje polityczne prywatne, wszystkich Państwa łączy jedno: miłość do Polski, przywiązanie do naszych narodowych symboli
– mówił prezydent.
Zwracając się do odznaczonych i członków Rady, wskazywał: "Polska jest głęboko w waszym sercu niezależnie od tego, od ilu pokoleń pozostajecie za granicami Rzeczpospolitej. To jest to, co decyduje o dzisiejszych odznaczeniach i to, co było także najważniejsze w kontekście tworzenia przez panią minister Agnieszkę Jędrzak Rady ds. Polonii, za co serdecznie dziękuję".
Śp. Ryszard Kaczorowski wspominał, że zawsze, gdy odwiedzał instytucje w Wielkiej Brytanii i widział biało-czerwoną flagę, pozostając na uchodźstwie, czuł się jak w Polsce. Widział w biało-czerwonej fladze wszystkie najważniejsze wartości. Ona dawała mu możliwość bycia choć tak daleko od Polski zdominowanej przez komunistów, to jednak blisko. Dziękując za Państwa zaangażowanie proszę, żebyście w tym kontekście byli zawsze jak śp. prezydent Ryszard Kaczorowski. Abyście mieli świadomość, że tam gdzie jest biało-czerwona flaga, tam jest właśnie Polska
– oświadczył prezydent.
Głowa państwa mówiła też o strategicznym podejściu polegającym na myśleniu o przyszłości Rzeczpospolitej.
Poza emocjami, naszą wielką skłonnością i miłością do Polski jest jeszcze to, co musimy wspólnie zrobić. Roman Dmowski w „Myślach nowoczesnego Polaka” pisał o rozszerzaniu widnokręgów myśli narodowej. Przekonywał w dłuższym wywodzie, że niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, musimy pamiętać, skąd przychodzimy. To oczywiście cecha odznaczonych i członków nowo powołanej rady. Roman Dmowski prowadził nas do myśli, abyśmy budowali ojczyznę na obczyźnie z poszanowaniem państw, w których mieszkamy. Rozszerzanie widnokręgów myśli narodowych jest dzisiaj ważne dla współczesnej Rzeczpospolitej i jej przyszłości. Fakt, że 1/3 polskiego narodu pozostaje poza granicami Polski, nie jest faktem obciążającym. Jest to naszym wielkim walorem, który wspólnie chcemy móc wykorzystać. Polacy na świecie to dziś często lekarze, intelektualiści, wykładowcy, przedsiębiorcy, pracownicy – to ci, którzy decydują o potencjale Rzeczpospolitej Polskiej
– mówił.
Zdaniem prezydenta "naszym zadaniem pozostaje to, aby nigdy 1/3 narodu pozostająca poza granicami Polski nie oderwała się od 2/3, które pozostają w granicach Rzeczpospolitej Polskiej, to nasze najważniejsze zadanie, które musimy wykonywać".
Bardzo cieszę się z tego, że powstała nowa rada, która z jednej strony pokazuje, że państwo polskie nigdy nie zostawi Polaków poza granicami. Dowodzimy tego każdego dnia. Ja także podczas wszystkich wyjazdów zagranicznych upominam się o sprawy Polaków poza granicami Polski. Przed nami strategiczne wyzwanie. Wśród 20 mln Polaków za granicą są wciąż tacy, którzy wahają się, czy warto wrócić do ojczyzny. Są tacy, którzy są gotowi, aby do Rzeczpospolitej Polskiej wrócić. Musimy w Radzie ds. Polonii zrobić wszystko, by stworzyć mechanizm prawny, podatkowy, który zachęci Polaków spoza RP, aby do Polski wrócić
– zadeklarował.
Prezydent swoje wystąpienie zakończył słowami: "Niech żyje Polska. Niech żyje Polska w Rzeczpospolitej, niech żyje naród polski poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej".