Liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,8, które w poniedziałek nad ranem nawiedziło południowo-wschodnią Turcję i północną Syrię, wzrosła do co najmniej 313 - poinformowały lokalne władze. Ponad 1000 osób jest rannych.
Do tragedii odniósł się polski premier.
Rano dotarły do mnie informacje o tragicznym trzęsieniu ziemi w południowej Turcji. Myślami i modlitwą jestem z rodzinami ofiar. W tych trudnych chwilach Turcja może liczyć na Polskę.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 6, 2023
Ratownicy z grupy 🇵🇱 HUSAR @KGPSP są gotowi, by nieść pomoc w każdej chwili.
"Rano dotarły do mnie informacje o tragicznym trzęsieniu ziemi w południowej Turcji. Myślami i modlitwą jestem z rodzinami ofiar. W tych trudnych chwilach Turcja może liczyć na Polskę"
- napisał Morawiecki na Twitterze.
Szef rządu zapewnił, że ratownicy z grupy HUSAR Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej są gotowi, by nieść pomoc w każdej chwili.
👨🚒🇵🇱🇹🇷 Oferta pomocy polskich strażaków z grupy HUSAR została zaakceptowana.
— Andrzej Bartkowiak (@ABartkowiak_PSP) February 6, 2023
Siły 👨🚒🦮 PSP udają się do punktu koncentracji w Warszawie.
Jeszcze dziś ruszamy z pomocą 👨🚒🦮💪❤️🚒@PremierRP @MSWiA_GOV_PL pic.twitter.com/qB8jnIlG9N
W poniedziałek szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował, że w związku z trzęsieniem ziemi w Turcji i apelem tureckich władz o pomoc zaproponował wysłanie na miejsce grupy HUSAR - ciężkiej grupy poszukiwawczo-ratowniczej. Grupa składa się z 76 strażaków i 8 psów ratowniczych. Komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak przekazał potem, że oferta pomocy polskich strażaków została zaakceptowana.
W Turcji zginęło co najmniej 76 osób, a 440 zostało rannych - przekazała rządowa agencji ds. sytuacji nadzwyczajnych. Bilans ofiar w Syrii wynosi 237 zabitych i co najmniej 639 rannych - podały rządowe media, cytując władze medyczne. Wcześniej informowano, że na syryjskich obszarach pod władzą rebeliantów zginęło 20 osób.