Premier w opublikowanym na portalu wp.pl wywiadzie zapytany został, czy po ewentualnym zwycięstwie wyborczym urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy chciałby przemeblować rząd.
- To decyzja premiera, ale też kierownictwa politycznego, które stoi za rządem w parlamencie. I tę decyzję podejmiemy po wyborach prezydenckich
– zaznaczył Morawiecki.
Szef rządu, mówiąc o nadchodzących wyborach prezydenckich, wyraził wiarę w to, że "że Polacy dostrzegą wartość i wagę współpracy między rządem a prezydentem" oraz, że "dostrzegą, że w razie wygranej któregokolwiek z opozycyjnych kandydatów, czekają nas najprawdopodobniej kłótnie, chaos i matnia politycznych przepychanek".
Dopytywany, czy gdyby wybory wygrał kandydat opozycji, doszłoby do wyborów przedterminowych i obóz rządzący "powalczyłby" o mocniejszą legitymację, Morawiecki zaprzeczył.
- Nie, umówiliśmy się z Polakami na rządy do 2023 roku. Co więcej, uzyskaliśmy bardzo mocny mandat, największy w historii Rzeczypospolitej
– podkreślił.
- Przed nami 3,5 roku rządów, które albo będą dużo bardziej udane, spokojne, stabilne i zdecydują o silnym wzroście gospodarczym, albo rządów, nad którymi zawiśnie groźba ciągłych przepychanek, bo wiemy, jak zachowywał się np. Aleksander Kwaśniewski wobec AWS – ocenił premier.
Morawiecki zaznaczył, że wierzy w sukces Andrzeja Dudy i uważa, że będzie on najlepszym prezydentem dla Polski.
- Liczę na to również jako szef rządu, bo jestem przekonany, że w nadchodzących trudnych miesiącach i kwartałach niezwykle ważna okaże się dobra współpraca prezydenta i rządu – dodał.
Premier zapewnił też w rozmowie, że nie przewiduje po II turze wyborów szczególnych i bardzo trudnych decyzji mających związek z kryzysem wywołanym pandemią.
- Natomiast wiem, że to będzie ważny okres, będzie wtedy przed nami wiele bardzo ważnych decyzji gospodarczych do podjęcia. To będą decyzje, które zdeterminują, jaką pozycję wyjściową zajmiemy jako Polska w globalnym wyścigu gospodarczym. Chcę, żeby to była pole position i w tym kontekście bardzo dobra współpraca rządu z prezydentem i parlamentem jest absolutnie kluczowa
– podkreślił Morawiecki.