Premier podczas swojego wystąpienia w Sejmie wskazał, że skuteczna praca nad ochroną Polski wymaga osłony, ochrony przed plotką, dezinformacją, prowokacjami.
- Apeluję także do opozycji, aby zakopać topór wojenny i nasze codzienne spory odłożyć teraz na bok, bo są one przecież nieważne wobec zagrożenia dla Rzeczypospolitej
- mówił szef rządu, dziękując także tym siłom politycznym, które zachowały zimną krew oraz solidarność z rządem, co - jak podkreślał - widać było podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- W tak bezprecedensowej sytuacji wszyscy tworzymy jedną partię - partię polskiej racji stanu
- mówił Morawiecki.
Apelował także do Polaków o zachowanie spokoju. - Panika czy spiskowe teorie - właśnie tego chce od nas Rosja. Nie dajmy się sprowokować i nie dajmy się oszukać - przekonywał.
- Nie ma też w tej chwili żadnego bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski. Polska jest bezpieczna
- zapewnił premier.
- Natomiast po raz kolejny musimy się liczyć teraz z nową falą uchodźców. Ostatnie działania Rosji, to terror wobec ludności cywilnej, dlatego zdesperowani ludzi mogą ponownie uciekać ze swoich domów - zaznaczył.
Premier ocenił też, że incydent w Przewodowie tylko przyspieszy proces wzmacniania polskiej obrony.
- Już teraz wzmocniła naszą determinację. Naszym sojusznikom pokazała, że trzeba nieustannie czuwać i być gotowym. Jesteśmy i będziemy na posterunku 24 godziny na dobę
- oświadczył.
- Polska nigdy się nie poddaje i nie da się zastraszyć. O taki właśnie kraj walczyli nasi ojcowie i takiej Polski będę dziś bronił ze wszystkich sił, i o to samo proszę wszystkich
- zaapelował szef rządu.