Jak przekazał Müller, o sprawie poinformowało go Polskie Stowarzyszenie Przetwórców Ryb. Zbyt długi czas oczekiwania na kontrole skutkuje przeterminowaniem towarów i "ogromnymi problemami" firm zajmujących się importem.
"To powoduje [...] że do polskich portów może przestać się opłacać importować różnego rodzaju towary"
– wskazuje polityk PiS.
Europoseł skierował w tej sprawie pisma do Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Infrastruktury oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wskazuje w nich, że problem dotyczy przede wszystkim braków kadrowych i niewystarczającego finansowania służb odpowiedzialnych za kontrole, w tym Granicznych Lekarzy Weterynarii oraz inspektorów Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
"Te dwie instytucje zajmują się właśnie tym, aby te towary możliwie szybko mogły wejść na rynek i pojechać dalej tam, gdzie są potrzebne i gdzie zostały zamówione. To droga do tego, aby do polskich portów trafiało jeszcze więcej towarów różnego rodzaju, żeby Polska na tym zarabiała"
– przekazał.
Jak wskazał polityk, zmiany są konieczne również po to, aby "te towary były w rzeczywisty sposób weryfikowane i kontrolowane, co jest również ważne w kontekście np. importu z krajów Mercosur". - Ważne jest to, aby te inspekcje działały szybko, ale też bardzo dokładnie po to, aby nie było żadnych wątpliwości, co do jakości towarów, które trafiają do Polski i później do innych krajów Unii Europejskiej - powiedział.
Müller zaznacza, że branża przetwórstwa rybnego ma strategiczne znaczenie dla polskiej gospodarki, a utrata odpraw i przekierowanie ładunków do zagranicznych portów może mieć długofalowe skutki gospodarcze.
⚓ Interweniuję w sprawie polskich portów! Sytuacja jest poważna. Odprawy towarów trwają nawet od 10 do 21 dni. To zdecydowanie za długo. W tym czasie towary uciekają do portów w Niemczech i Holandii. A razem z nimi… pieniądze dla polskiej gospodarki.
— Piotr Müller (@PiotrMuller) May 13, 2026
Zobacz, skomentuj i podaj… pic.twitter.com/p26R7RjCHv