Jak wskazał Gawkowski, incydent został zgłoszony do CERT Polska, służby intensywnie pracują nad ustaleniem dokładnych okoliczności zdarzenia.
„Fakturownia podjęła działania w ramach współpracy z odpowiednimi instytucjami państwa. (...) Sprawcy są ścigani i poniosą surowe konsekwencje"
- napisał wicepremier.
Incydent został wykryty przez firmę w poniedziałek, o czym poinformowała ona we wtorek w komunikacie na swojej stronie internetowej. Osoba nieuprawniona zdołała wykorzystać lukę w systemie Fakturowni, czego skutkiem był nieautoryzowany dostęp do części danych - podali przedstawiciele firmy.
Wskazali, że nieuprawniony dostęp mógł obejmować dane kont wszystkich użytkowników i ich kontrahentów oraz faktur wystawionych w systemie przed 2023 rokiem. Ponadto wyciek mógł objąć: dane kont firm i użytkowników, skróty haseł, rachunki bankowe, dane o płatnościach oraz klucze i hasła systemowe aplikacji.
Jak podkreśliła firma, nie doszło do żadnego naruszenia w zakresie integracji z KSeF, ani innych integracji z Fakturownią. Bezpieczne pozostały też danych kart płatniczych - podkreślono. Dodano, że wyciek nie objął faktur wystawionych po 2023 roku.
Nie doszło też do usunięcia danych przechowywanych w systemach Fakturowni - zadeklarowała firma.
„Wspólnie z CERT Polska i Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) wciąż ustalamy, których klientów dotyczy wyciek. Każdego z nich powiadomimy bezpośrednio w najbliższym czasie"
- poinformowali przedstawiciele Fakturowni. Dodali, że incydent został również zgłoszony do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Firma zaleciła użytkownikom zmianę hasła do konta w Fakturowni, a także zmianę hasła do skrzynki e-mail powiązanej z kontem oraz do innych serwisów, w których dana osoba mogła używać tego samego hasła. Użytkownicy powinni też włączyć dwustopniową weryfikację, a także sprawdzić ustawienia konta. Szczególną uwagę należy zwrócić na numer rachunku bankowego podawanego na fakturach oraz na listy użytkowników, którzy mają dostęp do konta - podkreśliła firma.
„Istnieje możliwość, że w najbliższym czasie otrzymasz e-maile, SMS-y lub telefony od osób, które podszywają się pod znane instytucje – bank, urząd, firmę kurierską, Fakturownię lub Twoich kontrahentów"
- zaznaczono w komunikacie. W związku z tym należy z ostrożnością podchodzić do linków i załączników w wiadomościach elektronicznych - podkreślono.
W takiej sytuacji nie należy podawać haseł, kodów weryfikacyjnych, kodów BLIK ani danych kart płatniczych – w wiadomości, na stronie z linku ani przez telefon. „Fakturownia nigdy nie prosi w takich przypadkach o podanie hasła" - podkreśliła firma.
Według redaktora naczelnego serwisu Zaufana Trzecia Strona Adama Haertle, za cyberatak na Fakturownię odpowiadają ci sami sprawcy, którzy stoją za wyciekiem danych ok. 19 mln Polaków z systemów firmy MyDr oraz danych 5 mln Polaków z aplikacji Medyc od firmy Qbusoft.
„Ostatnie ataki pokazują, że sektor prywatny musi zwiększyć nakłady i wysiłki na rzecz ochrony cyberbezpieczeństwa"
- podkreślił we wtorkowym wpisie wicepremier Gawkowski. Zapewnił, że wsparcie ze strony instytucji i służb państwa dla ofiar cyberataków „jest dostępne 24/7".
Firma Fakturowania, dostarczająca systemy księgowe, padła ofiarą cyberataku. Incydent został zgłoszony do CERT Polska i trwają intensywne prace służb nad ustaleniem dokładnych okoliczności zdarzenia. To kolejny incydent dotyczący prywatnej firmy. Fakturowania podjęła działania w…
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) September 29, 2026