Chodzi o ks. Jerzego Popiełuszkę i ks. Stanisława Małkowskiego. 14 września na mszy świętej w świątyni św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, wypełnionej przyjaciółmi ks. Jerzego w dniu rocznicy jego urodzin, grupa wiernych złożyła przysięgę Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. To niezwykłe dzieło zostało zainicjowane pod koniec lat 80. XX wieku i zaczęło szybko promieniować na całą Polskę. Polega na codziennej modlitwie w intencji dzieci, których życie w łonie matki jest zagrożone. Sam Pan Bóg wie, ile istnień ludzkich udało się uratować dzięki modlitwie tysięcy osób. Wspomniany akt duchowej adopcji w dniu urodzin błogosławionego męczennika odczytałem jako konsekwentną realizację przyrzeczenia, jakie w dniu pogrzebu ks. Jerzego złożyli uczestnicy tej uroczystości, kiedy głośno powtarzali, że będą bronić życia od jego poczęcia po naturalną śmierć. To był mocny akcent pogrzebu ks. Jerzego. Jego śmierć stała się nie tylko przełomem w społecznej aktywizacji wielu ludzi stojących nieco z boku, lecz także okazją do utrwalenia doktryny Kościoła, przesłania w sprawie obrony życia. Ksiądz Popiełuszko, składając ofiarę z życia, stał się patronem obrony życia. Niecałe dwa miesiące po śmierci księdza przy Kościele św. Stanisława Kostki powstał Ruch Obrony Życia im. ks. Jerzego Popiełuszki.
Z kolei pięknym prezentem w dniu imienin ks. Jerzego (23 kwietnia 1990 roku) było przyjęcie przez uczestników II Krajowego Zjazdu NSZZ „Solidarność”, którego obecnie błogosławiony męczennik jest patronem, bardzo ważnej uchwały o ochronie życia ludzkiego od chwili poczęcia. Na jej podstawie w 1991 roku sformułowano nowy kodeks etyki lekarskiej chroniący życie od poczęcia, a w roku 1993 Sejm uchwalił nowe prawo zakazujące zabijania dzieci nienarodzonych (niestety z trzema ustawowymi wyjątkami). Jak wiemy, prawo to zostało zaostrzone postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego, które ogłoszono w październiku 2020 roku.
W czwartek 17 września miałem natomiast zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych legendarnego kapłana ks. Stanisława Małkowskiego.
Z księdzem Popiełuszką łączyła go przyjaźń, która gruntowała się m.in. za sprawą obrony nienarodzonych. Przypomnijmy, że ks. Stanisław był współtwórcą inicjatywy powołania Ruch Obrony Dzieci Poczętych Gaudium Vitae. W to dzieło zaangażowało się pod koniec lat 70. ubiegłego wieku wielu znamienitych duszpasterzy, także ks. Jerzy Popiełuszko. Znane są jego słowa, że „zadaniem Kościoła jest nie tylko teoretyczne głoszenie świętości życia, prawa do życia nienarodzonych, lecz także praktyczna obrona tego prawa”. Zaangażowanie obu kapłanów w walkę z zabijaniem nienarodzonych dzieci było jednym z powodów znienawidzenia ich przez komunistów, którzy – przypomnijmy – wprowadzili prawną możliwość zabijania poczętego życia, w zasadzie na każdym etapie jego rozwoju. Podobnie jak nasi okupanci w czasie II wojny światowej.
Błogosławiony Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, który także z wielkim zaangażowaniem bronił życia nienarodzonych, wypowiedział kiedyś znamienne zdanie, że jeśli chodzi o dyskusje na temat prawa do aborcji, czyli zabijania nienarodzonych dzieci, nieważne, czy jest się wierzącym, czy niewierzącym, wystarczy być człowiekiem. Tylko tyle i aż tyle. To nie jest sprawa polityczna, a tak się ją usilnie przedstawia od lat. Niestety tak ja traktuję również wielu polityków prawicy, którzy w publicznych wypowiedziach twierdzą, że kwestia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji z 2020 roku była jednym z najważniejszych czynników wpływających na utratę władzy przez PiS w wyborach 2023 roku. Jest dokładnie odwrotnie. Zjednoczona Prawica wygrała wybory w 2015 i 2019, kiedy w kampanii broniła prawa do życia i zasad moralnych. Musi o tym pamiętać.
Zobacz przedpremierowo okładkę najnowszego numeru tygodnika #GazetaPolska na portalu #Albicla!
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) September 29, 2026
Link » https://t.co/xdxtlYdnYl pic.twitter.com/IM2YQTOpAC