Do sądu trafi wniosek o tymczasowy areszt - poinformował szef bielskiej prokuratury Adam Naumczuk.
O wypadku poinformowała we wtorek policja. Potrącona 59-latka zginęła na miejscu. Poszukiwany był sprawca i ewentualni świadkowie. W poszukiwaniach pomogły ślady zabezpieczone na miejscu, zwłaszcza fragmenty szkła z rozbitego reflektora volkswagena pozwoliły zawęzić krąg poszukiwań.
Zatrzymany to 43-latek z okolic Bielska Podlaskiego. Na razie śledczy bazują na jego wyjaśnieniach i dowodach zebranych w miejscu wypadku. "Postawiliśmy mu łączny zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwości wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia" - powiedział prok. Naumczuk.
Dodał, że podejrzany przyznał, że u znajomego pił alkohol, a potem wsiadł za kierownicę i wracał do domu. Na tej trasie doszło do potrącenia. Po wypadku nie zatrzymał się i odjechał z tego miejsca. "Był świadomy, że doszło do potrącenia" - dodał prokurator.
Zatrzymany mężczyzna wyjaśnił, ile wypił alkoholu (w czasie zatrzymania był trzeźwy), powołany w śledztwie biegły oceni, jak tę ilość przeliczyć na promile.