Polityk zauważył, że Rosja jest imperium zła, które nie cofnie się przed niczym, dla realizacji swoich zbrodniczych celów.
Wspomniano słowa Dmitrija Miedwiediewa z 2010 roku, gdy mówił, że w kwestii katastrofy smoleńskiej będą współpracować z Polską, oddadzą wszystko, nie będzie żadnych elementów, których by Polska nie uzyskała.
„Mija 12 lat od tego czasu, a wrak, czarne skrzynki, wszyscy to znamy” – zauważył Michał Rachoń.
Nie ma takiego kłamstwa, którego by ci ludzie nie wypowiedzieli. Absolutnie nie można im wierzyć. To przede wszystkim powinien być moment otrzeźwienia dla elit europejskich. Przez wiele lat wmawiano nam, że Rosja może być równorzędnym partnerem, że z Rosją trzeba rozmawiać i współpracować. Kiedy będziemy mieli z nimi cywilizowane, dobre relacje handlowe, to jest to jakiś gwarant bezpieczeństwa Nie był to żaden gwarant, wręcz przeciwnie. Był to środek do tego, by się wzbogacić, by się uzbroić, żeby związać interesami Europę Zachodnią. I teraz widać, w jakim klinczu jest Europa Zachodnia, widać jaki ma problem z sankcjami
– mówi senator PiS.
Rząd polski cały czas apeluje o prawdziwe, mocne sankcje. "My apelujemy, a ciągle jest z tym problem. Jeżeli w tym momencie nie wykorzystamy tej sytuacji, by maksymalnie osłabić Rosję, to czeka nas tylko eskalacja" – dodał.
Według senatora wczorajsze oświadczenie administracji amerykańskiej wskazuje na to, że sprawa misji pokojowej na Ukrainie będzie bardzo poważenie dyskutowana.
Spójrzmy prawdzie w oczy. NATO przyjmuje bardzo wygodną optykę, że w zasadzie każda interwencja NATO na Ukrainie to oznacza perspektywę III wojny światowej. To takie myślenie zero-jedynkowe, które sprowadza się w końcu do tego, że Ukraina się wykrwawia i pytanie gdzie jest granica tego wykrwawiania. Czy jeżeli cała Ukraina zostanie zniszczona i podbita, to NATO dalej się będzie przyglądało? Ewidentnie potrzeba jakiejś interwencji, nie zbrojnej, ale jednak takiej, która będzie jakimś konkretem. Misja humanitarna ma swoje znaczenie nie tylko w tym obszarze ratowania życia ludzkiego, w obszarze stricte humanitarnym, ale ona ma też ogromne znacznie dla diagnozy całej sytuacji, również tych perspektyw zbrojnych. Ona ma również możliwości hamowania niektórych działań rosyjskich, bo przecież atak na taki konwój humanitarny będzie szalenie niebezpiecznym precedensem. Trzeba rozmawiać nad tym, alby społeczność międzynarodowa włączyła się w to,c o tam się dzieje
– powiedział Pęk.