"Polska złoży skargę do TSUE w sprawie Mercosur! Konsekwentnie działamy na rzecz rolników! Najpierw skuteczna walka w Brukseli, teraz kolejny krok - twarde stanowisko polskiego rządu. Nie za późno. Właśnie wtedy, kiedy trzeba! Bronimy polskich konsumentów i rolników przed zagrożeniami i nieuczciwą konkurencją. Jesteśmy z Wami. PSL nie odpuści" - napisał w mediach społecznościowych Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dziś po południu szczegóły skargi ma przedstawić minister rolnictwa, Stefan Krajewski.
O złożenie skargi do TSUE ws. umowy z Mercosur od dawna apelowało środowisko opozycji, w szczególności - Prawa i Sprawiedliwości. Przypomniała o tym dzisiaj była minister rolnictwa, Anna Gembicka.
Podstawowe pytanie jest takie, czy znajdzie się tam wniosek o zawieszenie stosowania umowy? KE twierdzi, że umowa wchodzi w życie od 1 maja, czyli za kilka dni. Czy dlatego czekaliście do ostatniej chwili, żeby nie dało się tego zatrzymać? Szkoda, że nie posłuchaliście nas wcześniej, żądaliśmy tego od stycznia!
- wskazała.
Spóźniona i wymuszona przez rolników, opozycję i Prezydenta RP decyzja, która prawdopodobnie nic nie zmienia. W tej sprawie czas miał znaczenie - składacie skargę na dokładnie 7 dni przed wejściem w życie umowy. Znając życie, dostaliście zgodę na formalne złożenie skargi, która praktycznie umowy już nie zablokuje - stwierdził z kolei poseł PiS, Krzysztof Ciecióra.
Krytyka odpowiedzią na apel prezydenta
7 kwietnia br. prezydent RP Karol Nawrocki w liście do Donalda Tuska skierował list z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
"Rząd to obiecywał. Do dziś tej obietnicy nie spełnił. Wieś nie może dłużej czekać. Do listu dołączam gotowy projekt takiej skargi. Wszystko jest gotowe. Wystarczy tylko działać. Trzeba wykorzystać wszystkie drogi i możliwości, by umowę z Mercosur zatrzymać" - powiedział wówczas prezydent.
Większość rządząca przyjęła ten apel krytyką.
Kosiniak-Kamysz stwierdził wówczas, że prezydent jest "znów spóźniony", a "dzięki europosłom PSL umowa z krajami Mercosur została już skierowana do TSUE".
Szef MSZ Radosław Sikorski wytknął, że "prezydent nie ma żadnych konstytucyjnych uprawnień do prowadzenia polityki europejskiej".
Szef rządu Donald Tusk informował pod koniec marca, że rząd na razie nie przewiduje złożenia skargi do TSUE w sprawie umowy z Mercosurem. Przypomniał, że skarga została już złożona na wniosek Parlamentu Europejskiego.
Z kolei w połowie marca br. Sejm przyjął uchwałę, w której zwrócił się do rządu o wniesienie skargi do TSUE w imieniu Polski, niezależnie od skargi złożonej przez Parlament Europejski. Sejm wskazał, iż państwa członkowskie, mogą wnieść skargę o stwierdzenie nieważności aktu Unii Europejskiej, podnosząc zarzut braku kompetencji, naruszenia istotnych wymogów proceduralnych, naruszenia Traktatów lub jakiejkolwiek reguły prawnej związanej z jego stosowaniem lub nadużycia władzy.