W czwartkowe popołudnie jadący rowerem 36-letni poseł Lewicy, Łukasz Litewka został potrącony przez kierującego samochodem 57-latka. Do zdarzenia doszło przy ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji, kierowca Mitsubishi Colt zasnął lub zasłabł za kierownicą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doszło do czołowego zderzenia. Mimo reanimacji nie udało się uratować życia posła.
W piątek prokuratura przedstawiła wyniki sekcji zwłok 36-latka. Według ustaleń, śmierć Łukasza Litewki nastąpiła z powodu gwałtownego wykrwawienia. - W wyniku rozległych obrażeń nóg doszło do przecięcia kluczowej arterii i masywnego krwotoku - przekazał w rozmowie z dziennikarzem RMF24.pl prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Warto zaznaczyć, że w sprawie wciąż nie przesłuchano 57-letniego kierowcy. Poddawany jest on badaniom, które mają pomóc śledczym w weryfikacji wersji o jego zasłabnięciu lub zaśnięciu. Przesłuchanie może odbyć się w piątek wieczorem.
Przypomnijmy, że policja wystąpiła wcześniej z apelem o "zachowanie spokoju i rozwagi" w kwestii odnoszenia się do tragedii. - Na chwilę obecną nie ma żadnych potwierdzonych ustaleń wskazujących, aby zdarzenie miało charakter celowy. Trwają intensywne czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności wypadku. Prosimy o powstrzymanie się od publikowania i rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które mogą wprowadzać w błąd oraz niepotrzebnie potęgować emocje - dodali.
Policjanci zwrócili się także z apelem o pomoc w ustaleniu przyczyn śmiertelnego wypadku do świadków zdarzenia oraz osób mogących posiadać w tej sprawie jakiekolwiek informacje.