Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Politycy koalicji 13 grudnia w równoległej rzeczywistości? Uważają, że afery z KPO nie ma

To nie jest żaden koniec KPO, wręcz przeciwnie. To początek - napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz. I możnaby uznać, że to prorocze słowa. Swój komentarz w sprawie afery z KPO wyraziła także Joanna Scheuring-Wielgus, która radziła "żeby nie koncentrować się tylko na przekazie, który próbuje zrobić z igły widły, tylko trochę wejść w szczegóły". Sama chyba się w nie nie wgłębiła.

Afera KPO zatacza coraz szersze kręgi, a absurdalne dofinansowania sektora HoReCa bulwersują przyznanymi dotacjami niemal każdego. Do tego dochodzą wyniki związane z programem KPO dotyczącym kultury.

Reklama

Politycy rządzącej koalicji starają się zaklinać rzeczywistość. Jednak trudno im swoimi komentarzami przekonać, że nic się nie stało. Jednak wytrwale próbują.

Nie widzi afery

Joanna Scheuring-Wielgus oceniła, że dla niej to nie afera. - Uważam, że mierzymy się z ilością dezinformacji, fake newsów i napompowywania fałszywych informacji na temat czegoś. W każdej sytuacji, zanim nazwiemy coś "aferą", trzeba sprawdzić fakty - podkreśliła w rozmowie z Onetem.

Fakty jednak mówią same za siebie - kupno jachtu, dofinansowanie klubu swingersów czy tworzenie wirtualnej platformy do nauki brydża w konfrontacji z "paragonami grozy" są trudne do obronienia. Poseł Lewicy dodała, że "ci, którzy rozdmuchują z tej sytuacji jakąś aferę, grają na populistycznych emocjach, żeby zaatakować rząd albo ugrać sobie jakieś punkty polityczne".

Scheuring-Wielgus w rozmowie z portalem skrytykowała także wypowiedź poseł KO Katarzyny Królak oceniając, że w koalicji kuleje "radzenie sobie z komunikacją i informowanie przez poszczególnych polityków o pewnych kwestiach".

Przykładem na to może być wpis Kamili Gasiuk-Pihowicz, która zakomunikowała na platformie X, że to dopiero początek KPO. Zastrzegła, że program "służy Polakom", ale nie spotkało się to ze zrozumieniem komentatorów, którzy ostro skrytykowali jej stanowisko podając konkretne przykłady. A jak wskazała jej koalicyjna koleżanka "trzeba sprawdzić fakty".

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama