Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Policja przyjechała do prezesa PiS. Dostali zgłoszenie o bombie w ogródku

Od kilku dni trwa zorganizowany atak na media Strefy Wolnego Słowa i ich pracowników. Służby podległe Donaldowi Tuskowi i Marcinowi Kierwińskiego wciąż nie ustaliły, kto za nimi stoi. Okazuje się, że teraz ofiarą fałszywego wezwania został prezes PiS Jarosław Kaczyński. Policja miała dostać zgłoszenie o podłożonych ładunkach wybuchowych w ogrodzie prezesa PiS.

Od kilku dni trwa proceder nękania dziennikarzy TV Republika w związku z fałszywymi zgłoszeniami. Służby po kilku dniach od zgłoszeń odtrąbiła sukces, gdy zatrzymano podejrzanego 53-latka. Okazało się jednak, że mężczyzna jest w tej sprawie poszkodowanym.

Do ofiar ataków dołączają kolejne osoby. Wśród nich znalazł się nawet prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak poinformował na platformie X Rafał Bochenek, policja miała dostać zgłoszenie o ładunku wybuchowym podłożonym w ogrodzie na posesji prezesa PiS.

Do długiej listy prowokacji obecnie rządzących, wykorzystujących służby wobec opozycji i niezależnych mediów, należy dopisać wczorajszą interwencję policji na posesji p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie

- poinformował Bochenek.

Wieczorem, w związku ze zgłoszeniem, jakie rzekomo wpłynęło drogą elektroniczną na komendę policji, o podłożeniu ładunków wybuchowych w ogrodzie p. prezesa J. Kaczyńskiego, przed jego domem pojawił się patrol policji, który chciał dokonać przeszukania terenu wokół domu. Choć zachowanie mundurowych akurat w tej sytuacji nie budziło kontrowersji, to trzeba jasno stwierdzić: trwa seria prowokacji wobec opozycji i przybiera ona na sile

– podkreślił polityk PiS.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska