Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Pół miliona złotych z KPO i można biegać z uśmiechem... W Korei Północnej!

Biegacz Wojciech Kopeć otrzymał pół miliona złotych z Krajowego Programu Odbudowy na stworzenie aplikacji biegowej z funkcją zdalnego układania planów treningowych. Kopeć musi być bardzo zdolnym programistą, jeśli znajdzie czas na stworzenie aplikacji - z jego strony na Facebooku można wywnioskować, że niemal każdego dnia jest w trasie. To w Kenii, to w Namibii czy bliskich nam w Czechach, a nawet w... Korei Północnej.

Reklama

Dziś cały dzień piszemy o tym, jakie dziwne i skandaliczne inwestycje postanowił zasponsorować rząd Donalda Tuska w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Część z ogromnych grantów otrzymali wprost najbliżsi członkowie rodzin polityków Platformy Obywatelskiej, czy Polski 2050. Pisaliśmy już o setkach tysięcy złotych na jachty, prywatne spa, rozbudowy prywatnych restauracji, a nawet na klub dla swingersów. 

Przyszła pora na jeden z dziwniejszych pomysłów - pół miliona złotych przyznano biegaczowi Wojciechowi Kopciowi na stworzenie aplikacji biegowej z opcją zdalnego układania planów treningowych. Aplikacji biegowych są dziesiątki, zatem chodziło o kolejną z nich, tyle że wzbogaconą o jedną opcję (tak jakby planu treningowego nie można było ułożyć zdalnie, poza aplikacją).

Pieniądze są? Są. Zatem warto zobaczyć gdzie wywiało Wojciecha Kopcia, po otrzymaniu wsparcia. Biegacz startował w maratonach w Kenii, Namibii, czy nawet Korei Północnej. Ostatnio chwalił się też, że wybiera się do Stanów Zjednoczonych. Czy jest mu choć trochę wstyd, że na jego biegową pasję setki tysięcy złotych poszło z unijnych funduszy? Ależ skąd.

Normalna rzecz! Zdrowie to podstawa, zdrowie społeczeństwa mniejsze koszty w leczeniu na lata

– napisał pytającemu go internaucie (pisownia oryginalna).

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama