Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Podpisy zebrane, ale ludzie od Tuska podważają decyzję mieszkańców Piotrkowa. Co dalej z referendum?

"Nie dla nielegalnej migracji, tak dla referendum. Pogonimy wszystkich tych, którzy doprowadzają do tego, że do Polski ściągani są nielegalni imigranci ze strony niemieckiej" - mówił dziś w Piotrkowie Trybunalskim poseł PiS, Janusz Kowalski.

Autor: Anna Zyzek

W Piotrkowie Trybunalskim zakończyła się zbiórka podpisów pod dwoma zawiadomieniami o zamiarze przeprowadzenia referendum. Jedno dotyczy sprzeciwu wobec utworzenia, budowy i organizacji Centrum Integracji Cudzoziemców oraz relokacji nielegalnych imigrantów w Piotrkowie Trybunalskim. Drugi to wniosek o odwołanie rady miasta i prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego Juliusza Wiernickiego (PO).

Reklama

Niemniej, i tu wystąpiły komplikacje w postaci postanowienia komisarza oddalającego wniosek mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego. O szczegółach powiedziano dziś podczas konferencji prasowej. 

Dzisiaj zgromadziła nas tutaj ta konferencja z uwagi na to, że już trwa kampania referendalna dotycząca wniosku referendalnego ws. sprzeciwu wobec Centrum Integracji Cudzoziemców oraz sprzeciwu wobec relokacji migrantów na terenie Piotrkowska Trybunalskiego. Oraz fakt, iż w dniu dzisiejszym składamy skargę, za pośrednictwem komisarza wyborczego, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, na postanowienie komisarza oddalające nasz wniosek. Ewidentnie musimy wskazać na to, że postanowienie p. komisarz było lakoniczne, odrzuciło 1/3 podpisów i dlatego nie możemy się z tym zgodzić - że mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego są potraktowani w sposób taki, jakby nie byli dopuszczeni i nie mieli pełni praw obywatelskich. Dlatego też ta skarga na 11 stron, merytoryczna, odnosząca się do zarzutów komisarz, dzisiaj zostanie złożona w biurze komisarza.

– mówiła Beata Dróżdż, inicjatorka referendum.

"Nie ma na to naszej zgody"

Później, głos zabrał Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic. Jak zaznaczył, ROG "od początku wspiera to referendum i z bólem musimy dzisiaj stwierdzić, że władze lokalne i tutaj środowiska lokalne związane z Donaldem Tuskiem, z koalicją rządzącą są chronione, tak to odbieram - przez Państwową Komisję Wyborczą, przez p. komisarz w tym miejscu".

Jedna trzecia podpisów została odrzucona. To jest po prostu skandal, na który my się nie możemy zgodzić. Tutaj, odnośnie drugiego referendum, mamy sytuację również patologiczną. Bo jak nazwać sytuację, w której władze powiązane silnie z Donaldem Tuskiem cały czas blokują debatę publiczną i rozmowę na temat Centrum Integracji Cudzoziemców i w ogóle lokowanie migrantów w tym miejscu. Sprzeciwiamy się temu działaniu. To działanie pokazuje jednoznacznie, że nawet na poziomie samorządowym próbuje się wprowadza politykę migracyjną, albo blokować działania neutralizujące tę politykę migracyjną również poprzez różne działania administracyjne. Nie ma na to naszej zgody. Będziemy walczyli o to, żeby Piotrkowianie mieli swoje referenda i jesteśmy do tego dobrze przygotowani. Mam nadzieję, że już niebawem, po zwycięstwie w Sądzie Administracyjnym będziemy mogli odwoływać tutaj te władze, którym należy się czerwona kartka za to, jak traktują mieszkańców i za to, że po cichu akceptują politykę migracyjną, na którą w Polsce i w Piotrkowie nie ma zgody. 

– tłumaczył Bąkiewicz.

Obecny w Piotrkowie Tryb. był również poseł Prawa i Sprawiedliwości, Janusz Kowalski. W jego ocenie: "ludzie Tuska i sam Tusk boją się mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego. I boją się Polaków".

"6400 mieszkańców Piotrkowa złożyło podpisy pod referendum ws. odwołania tego tutaj urzędującego jeszcze prezydenta miasta z Platformy Obywatelskiej i rady miasta - tak bardzo otwartych na przyjmowanie nielegalnych imigrantów. Chociażby z Niemiec. I jedna trzecia podpisów nagle jest unieważniana. Tak się tego boją. Boją się głosu mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego, którzy zdecydowanie chcą powiedzieć "nie" dla nielegalnej migracji. P. Beata Dróżdż, jako inicjatorka tego referendum, walczy dalej. Mam nadzieję, że sąd zmieni tę skandaliczną i polityczną decyzję ekipy Tuska. I mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego w referendum wypowiedzieć się, aby tę szkodliwą władzę z PO pogonić" - wskazał.

Wszędzie tam, gdzie ktokolwiek opowiada się za polityką migracyjną Tuska, kosztem polskich rodzin, należy organizować referenda. Nie dla nielegalnej migracji, tak dla referendum. Pogonimy wszystkich tych, którzy doprowadzają do tego, że do Polski ściągani są nielegalni imigranci ze strony niemieckiej. 

– dodał.

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl
Reklama