Jak przypominamy, w ramach afery KPO wyszło na jaw, na co były wydatkowane pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Środki, które teoretycznie miały ożywić branżę hotelarsko-restauracyjną były wydawane na dość absurdalne cele. Solarium w pizzerii, jachty, noclegi w "kebabowniach" czy luksusowe samochody - to tylko kilka przykładów.
Wiele z tych dotacji trafiły do znajomych czy też członków rodzin polityków wchodzących w skład obecnego obozu rządzącego, co tym bardziej budzi rozdrażnienie zarówno społeczeństwa, jak i mniejszych przedsiębiorców, których wnioski nie zostały rozpatrzone pozytywnie. Albo - którzy o naborze wniosków nie wiedzieli.
"Raz, dwa, trzy - oddajemy jachty"
Dziś odbyła się kolejna konferencja prasowa polityków Prawa i Sprawiedliwości właśnie dotycząca afery KPO.
Art. 21 dot. KPO mówi jasno - KPO może być zmienione jeżeli zachodzą obiektywne okoliczności, każdy kraj może się zwrócić o taką zmianę. Mieli prawie 2 lata na to, żeby nie tylko zmienić KPO, ale i mogli wymienić pod swoją modłę tak, jak widzieli wydatkowanie tych środków. Jeżeli realizowali któryś z programów i narzędzi, to był ich świadomy wybór.
– mówił Waldemar Buda, eurodeputowany.
I kontynuował: "czy można było pieniądze z jachtów przesunąć na tomografy w szpitalach? Można było, a nawet trzeba było. Rozstrzygnięcia KPO w zakresie służby zdrowia doprowadziły do sytuacji, gdzie na 259 wniosków w sprawie opieki wysokospecjalistycznej, tylko 102 zostały pozytywnie ocenione i przekazano finansowanie. 96 z 259 wniosków to wnioski, które były pozytywnie zaopiniowane, ale nie otrzymały finansowania z powodu braku środków. I dziś pojawia się pytanie: czy chcemy wydatkować pieniądze na jachty w prywatne majątki, czy chcemy finansować służbę zdrowia?".
Buda przyznał, że jest rozwiązanie, które pomoże sprawić, by pieniądze trafiły tam... gdzie powinny.
Podsumowując - znajomi, kolesie, rodzina członków PO oddaje pieniądze. Sprzedają te jachty, oddają pieniądze. Organizujemy kolejny konkurs i przekazujemy te pieniądze na tomografy i sprzęt do szpitali, bez żadnych obaw, że to trafi do rąk prywatnych. Będzie służyło wszystkim ludziom, dzięki temu kolejki się skrócą.
– wskazał.
"Dzięki temu - jest szansa na wyleczenie wielu pacjentów. Oddajemy jachty - raz, dwa, trzy! W najbliższym czasie tylko w ten sposób można wyjść z tego kryzysu i tego złodziejstwa, które prawno-karnie będzie musiało być ocenione. Im szybciej to oddacie, tym lepiej dla pacjentów" - podsumował.