W poniedziałek przywrócone zostały kontrole na granicy z Niemcami. Stało się to po wielu dniach nagłaśniania przypadków zwożenia do Polski migrantów przez niemieckie służby. Sytuacje na granicy monitorowały obywatelskie patrole z Ruchem Obrony Granic na czele. W swoich działaniach wykorzystywali też drony.
Niemiecka policja "odparła atak drona"
Red. Aleksandra Fedorska poinformowała, iż niemiecka policja w ubiegłą sobotę powstrzymała nadlatujący z Polski powietrzny statek bezzałogowy. Opublikowała w sieci odpowiedź Policji Federalnej na maila, w której czytamy:
"5 lipca 2025 r. około godziny 18:30 służby ratownicze w rejonie przygranicznym w pobliżu Blankensee zauważyły bezzałogowy system powietrzny (UAS) zbliżający się do sił rozmieszczonych w strefie przygranicznej z Polski po drugiej stronie linii granicznej. Jednostka techniczna policji odparła atak drona, przerywając częstotliwość odbioru, wykorzystując możliwości techniczne policji"
Służby dodały, iż dron wrócił do miejsca startu. - Bezzałogowy statek powietrzny nie został zmuszony do lądowania, ale uniemożliwiono mu kontynuowanie lotu na terytorium Niemiec oraz nad lub w pobliżu sił ratunkowych - przekazali.
Swoje działania policja tłumaczy przepisami o ruchu lotniczym a także przekonuje, iż "zbliżanie się do nieznanych bezzałogowych statków powietrznych stwarza konkretne zagrożenia dla bezpieczeństwa rozmieszczonych sił oraz dla praw osobistych jednostki jako całości".
"Co do zasady nie można wykluczyć, że zablokowany bezzałogowy system powietrzny nie spełnia niezbędnych wymogów i procedur zatwierdzania lotów transgranicznych. Policja może podjąć wszelkie niezbędne środki w celu zapobieżenia takim zagrożeniom w ramach zapobiegania zagrożeniu"
– dodali mundurowi.
Niemieckie służby podkreśliły, że podobnie zachowają się w przyszłości, a operator maszyny może ponieść konsekwencje. - Policja bada również możliwości wszczęcia postępowania karnego lub administracyjnego wobec pilota bezzałogowego statku powietrznego odpowiedzialnego za korzystanie z takich bezzałogowych statków powietrznych, a tym samym za naruszenia LuftVO - przekazały.
NIEMCY przyznają, że odparli atak drona na ich jednostkę, który leciał z Polski. Bundespolizei pisze:
— Aleksandra Fedorska (@a_fedorska) July 6, 2025
Szanowna Pani Fedorska,
Bardzo dziękujemy za zapytanie i zainteresowanie Policją Federalną. Odpowiem na Twoje zapytanie w następujący sposób:
5 lipca 2025 r. około godziny… pic.twitter.com/XpsdVMNJSc
Nagranie
Warto podkreślić, że rano, następnego dnia po zatrzymaniu polskiego drona, poseł PiS Dariusz Matecki zamieścił w sieci nagranie z sytuacji na granicy. Widać na nim, jak niemieccy policjanci kierują w stronę nieba urządzenie przypominające to, do zagłuszania systemów dronów. Polityk nie krył oburzenia.
"Niemcy wzdłuż granicy masowo używają dronów z termowizją, stąd wiedzą gdzie są ludzie patrolujący granicę i gdzie można dokonać przerzutu migrantów"
– podkreślił.
Co robią Niemcy na tym nagraniu?
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) July 6, 2025
Próbują strącić polskiego drona?
Niemcy wzdłuż granicy masowo używają dronów z termowizją, stąd wiedzą gdzie są ludzie patrolujący granicę i gdzie można dokonać przerzutu migrantów.
Tymczasem Polska Policja poinformowała, że od piątku przy… pic.twitter.com/OGkojcSxIn
Przypomniał wówczas tez o komunikacie polskiej policji o wprowadzeniu ograniczeń lotów dronami przy granicy polsko-niemieckiej. - Czyli Polak nie może, niemieckie służby mogą - stwierdził.
Warto zaznaczyć, że komunikat o ograniczeniach pojawił się dzień po tym, jak Ruch Obrony Granic pochwalił się zakupem drona z termowizją, który miał być wykorzystany do monitorowania sytuacji na granicy.