Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nikłe podwyżki, brak nowych miejsc pracy, redukcja etatów. "Zielony Ład będzie dobijał gospodarkę"

Wchodzimy w 2026 r. z dużymi obawami, zwłaszcza w sektorze rynku pracy i wynagrodzeń. W Polsce nie przybywa nowych miejsc pracy. Przez wdrażanie Zielonego Ładu, przedstawiciele przemysłów ciężkich szukają miejsca do ulokowania kapitału poza Europą, a więc także poza Polską. Szykują się niskie podwyżki wynagrodzeń, tymczasem z każdym miesiącem Polacy ponoszą coraz większe koszty utrzymania. Czekają nas ciężkie miesiące – mówi w rozmowie z portalem Niezależna pl. Andrzej Kosztowniak, poseł PiS, były minister finansów.

Z "Raportu płacowego Hays Poland 2026" wynika, że choć 74 proc. firm planuje dalsze podwyżki, jednak tylko 5 proc. pracodawców zakłada wzrost wynagrodzeń przekraczający 10 proc. To 6 pkt. proc. mniej niż w 2025 roku. Inne przedsiębiorstwa podniosą pensje w granicach inflacji. Z danych dowiadujemy się również, że satysfakcję z wysokości wynagrodzenia deklaruje jedynie 39 proc. pracowników. Równocześnie 66 proc. respondentów wskazało, że oczekuje dalszych podwyżek wynagrodzenia w tym roku. 

Pensje minimalnie wzrastają, tymczasem nadal utrzymuje się szybkie tempo wzrostu cen w sklepach. Eksperci popularnej aplikacji PanParagon przygotowali dla Business Insider Polska zestawienie cen popularnych produktów. Cały koszyk wybranych artykułów kosztuje już 111 zł i 70 gr. To oznacza, że cena koszyka jest najwyższa od kwietnia 2025 r. O 13 proc. wzrosła cena pomidorów malinowych. O ponad 5 proc. podrożały brokuły, zaś o blisko 7 proc. – olej rzepakowy. Potaniało z kolei m.in. masło, ziemniaki czy marchew.

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

Z opublikowanych dziś badań Eurostatu, wynika, że bezrobocie w Polsce w listopadzie ub.r. wyniosło 3,2 proc. Oznacza to, że bez zatrudnienia znalazło się ok. 600 tys. Polaków. 

Warto przypomnieć, że pod koniec ub.r. doszło do masowej redukcji zatrudnienia w wielu firmach, takich jak PKP Cargo, Poczta Polska, Beko, Aptiv, Hutchinson, IKEA, Levi Strauss, Fabryka Porcelany Stołowej "Karolina", Henkel, Marelli, Stellantis, Agora, Carrefour, Eko-Okna, Scania czy Volvo. 

Wydatki rosną nieproporcjonalnie do przychodów

Wchodzimy w 2026 rok z dużymi obawami, właśnie w sektorze rynku pracy i wynagrodzeń – wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna pl. Andrzej Kosztowniak, poseł PiS, były minister finansów. 

Pierwsza kwestia to słabnący rynek zamówień w gospodarce. Patrząc na regulacje, europejska gospodarka zaczyna traktować Zielony Ład bardzo poważnie. W zamiarze będą wprowadzane takie obostrzenia, które spowodują, że część działalności będzie realnie nieopłacalna w Europie, a co za tym idzie, także w Polsce. Przedstawiciele przemysłu ciężkiego, metalurgicznego, wydobywczego, szukają miejsca do ulokowania kapitału poza naszym kontynentem, bowiem zapisy Zielonego Ładu uniemożliwią im funkcjonowanie w Europie. To powoduje, że nie będzie wzrostu palety zamówień dla przemysłu na kontynencie.

– mówi były minister.

Druga kwestia to słabnący rynek nowopowstających miejsc pracy. Wielu odbiera poziom bezrobocia jako jedyny wskaźnik pokazujący sytuację w zatrudnieniu. Tymczasem on pokazuje tylko to, czy przybyło bezrobotnych, czy nie. Znacznie ważniejszym wskaźnikiem jest ten, który pokazuje, że w Polsce nie przybywa nowych miejsc pracy. 

– wyjaśnia nasz rozmówca.

Bezrobocie będzie spadało, ale to m.in. wypadkowa spadającej populacji w naszym kraju osób zdolnych do pracy. Coraz więcej osób wchodzi w wiek emerytalny. Z rynku pracy będą schodziły osoby, ale on sam w sobie nie rośnie. W takiej sytuacji naturalną koleją rzeczy jest to, że pracownik nie pójdzie do kierownictwa po podwyżkę, bowiem zdaje sobie sprawę, że nie za bardzo ma gdzie odejść. Oczywiście są gałęzie, gdzie rynek się rozwija, ale to zdecydowana mniejszość, właśnie wspomniane w raportach 5 proc. a, realnie rzecz biorąc nawet jeszcze mniej: 2-3 proc. 

– dodaje.

"Pamiętajmy jednak, że z każdym miesiącem Polacy ponoszą coraz większe koszty utrzymania. Są wydatki, z których nie możemy zrezygnować, a one będą rosły, jak ceny żywności" – uzupełnia Kosztowniak. 

Z jednej strony nie ma nowych miejsc pracy, przez co gospodarka nie rośnie, zaś z drugiej, jeśli Zielony Ład będzie coraz poważniej i szerzej traktowany przez międzynarodowy kapitał, doprowadzi to do odsysania z rynku europejskiego miejsc pracy, które są m.in. w przemyśle ciężkim. A część z niego funkcjonuje w Polsce. Niewątpliwie czekają nas bardzo trudne miesiące.  

– konkluduje polityk.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane