Prokuratura Regionalna w Lublinie skieruje zażalenie na decyzję sądu, który nie uwzględnił wniosku o aresztowanie Zbigniewa S. podejrzanego o przywłaszczenie 253 tys. zł.
Według Prokuratury Regionalnej, decyzja Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, który w czwartek oddalił wniosek o aresztowanie Zbigniewa S. jest "niezasadna, nielogiczna, błędna co do meritum jak i w zakresie uzasadnienia".
"Niezrozumiała jest wyrażona przez Sąd ocena zachowania podejrzanego wskazująca, iż nie popełnia przestępstwa przywłaszczenia mienia osoba, która wykorzystuje do celów prywatnych środki pozyskane w ramach prowadzonej przez siebie fundacji"
– napisano w komunikacie.
"Linia obrony wskazująca, iż w chwili zdarzenia (kupno żetonów w kasynie) podejrzany się pomylił co do użytej karty lub nie mógł wypłacić z bankomatów z uwagi na limit wypłaty odpowiednio dużej własnej gotówki i w związku z tym konieczne było wykorzystanie środków fundacji, jest absurdalna. Tym bardziej, że uczynił to w sumie trzykrotnie, a przy pierwszej wizycie w kasynie trzy razy użył >>przez pomyłkę<< karty fundacji zamiast prywatnej" – czytamy w komunikacie.
Zdaniem prokuratury takie stanowisko sądu sugeruje, że osoby dysponujące środkami w imieniu instytucji charytatywnej mogą wydawać je na cele niezwiązane z działalnością statutową.
"Stanowisko takie może uzasadniać również przekonanie, że każdy dysponujący kartami związanymi z rachunkami np. instytucji lub organów państwowych może w ten sposób postępować ze środkami publicznymi"
– głosi komunikat.
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód nie uwzględnił w czwartek wniosku prokuratury i nakazał zwolnienie podejrzanego, ponieważ – jak powiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Barbara Markowska – "uznał, że co do niektórych czynów zarzucanych Zbigniewowi S. brak jest dużego prawdopodobieństwa ich popełnienia, a w przypadku pozostałych nie występuje zagrożenie surową karą".
Zbigniew S. zatrzymany został w czwartek w związku z kolejnym podejrzeniem o przywłaszczenie pieniędzy darczyńców na szkodę prowadzonej przez niego fundacji. To nowe postępowanie wobec Zbigniewa S., tym razem chodzi o przywłaszczenie 253 tys. zł w okresie od października do grudnia 2019 r.
Postawiono mu zarzuty działania na szkodę fundacji swojego imienia, przywłaszczenia pieniędzy pochodzących z wpłat od darczyńców, uczynienia sobie z tego procederu stałego źródła dochodu, a także prania pieniędzy. Miał tych przestępstw dopuszczać się w warunkach recydywy, grozi za nie do 15 lat więzienia.
Przywłaszczone pieniądze w kwocie 217 tys. zł Zbigniew S. miał przeznaczyć na zakup żetonów do gry w jednym z warszawskich kasyn. Pozostałe pieniądze rozdysponował poprzez udzielenie nieoprocentowanej pożyczki w kwocie 11 tys. zł oraz zapłatę honorarium adwokackiego i zwrotu kosztów procesowych w prywatnej sprawie w wysokości 25 tys. zł – podała prokuratura w czwartkowym komunikacie.
To kolejny wniosek Prokuratury Regionalnej w Lublinie o aresztowanie Zbigniewa S. W grudniu ubiegłego roku prokuratura postawiła mu zarzuty w podobnej sprawie, dotyczące oszustwa podczas prowadzenia działalności charytatywnej i prania brudnych pieniędzy. Chodziło wtedy o ponad 900 tys. zł. Trzy wnioski o jego aresztowanie zostały oddalone przez sądy dwu instancji.