Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Nadzwyczajna kasta" chce "czystki" w TK. Kamińska pyta o sposób "pozbycia się" sędziów Trybunału

- Nie znalazłam żadnego sposobu na to, w tych projektach, żeby się tych sędziów dublerów ze składów orzekających - użyję tutaj niewłaściwego może słowa - pozbyć, by oni przestali być sędziami Trybunału. (...)  Nie ma przepisu, który by stanowił że w dniu wejścia tej ustawy tracą oni prawo do zasiadania na miejscu sędziego TK i orzekania. Prezes TK może odmówić im wynagrodzenia, miejsca, gabinetu, wejściówki - tak "czystki" w Trybunale Konstytucyjnym widzi sędzia Irena Kamińska, znana z wypowiedzi o "pragnieniu zemsty" i "nadzwyczajnej kaście".

Autor:

We wtorek w Senacie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Obrony Praworządności, zatytułowane "Niezależny Trybunał Konstytucyjny? Niezawiśli sędziowie? Sposoby przywrócenia standardów konstytucyjnych do Trybunału". 

Sędzia Sadu Najwyższego, prof. Kamil Zaradkiewicz zamieścił na Twitterze fragment wystąpienia sędzi Ireny Kamińskiej.

"Każde bezprawie się zemści i nie możemy absolutnie iść na skróty, co wielokrotnie na pewnej konferencji powtarzałam. Chciałabym zapytać, bo nie czytałam w przepisach przejściowych, ani w ustawie o Trybunale, ani w uzasadnieniu, co w takim razie zrobimy z sędziami dublerami, czy z osobami, które weszły na ich miejsce. Z jednej strony, wydane przez nie orzeczenia nie wywołują skutków prawnych, jak piszecie państwo w projekcie. Z drugiej strony, nie znalazłam żadnego sposobu na to, w tych projektach, żeby się tych sędziów dublerów ze składów orzekających - użyję tutaj niewłaściwego może słowa - pozbyć, by oni przestali być sędziami Trybunału. (...)  Nie ma przepisu, który by stanowił że w dniu wejścia tej ustawy tracą oni prawo do zasiadania na miejscu sędziego TK i orzekania. Prezes TK może odmówić im wynagrodzenia, miejsca, gabinetu, wejściówki. Pan prezes Rzepliński w swoim czasie tego nie zrobił, tutaj takie działanie może też podlegać ocenie, że jest całkowicie bezprawne"

- powiedziała sędzia.

Irena Kamińska to była szefowa i członkini zarządu stowarzyszenia Sędziów "Themis" i sędzia NSA, która od kilku lat aktywnie występuje przeciwko reformie wymiaru sprawiedliwości. W 2019 r. podczas debaty "Jak przywrócić państwo prawa" wprost mówiła, że "pragnie zemsty". Wcześniej dała się zapamiętać z użycia zwrotu o sędziach jako "nadzwyczajnej kaście ludzi". 

 

- Zapewne w imię troski o trójpodział władz (i oczywiście „praworządność”) proponuje się ustawowe (!) stwierdzenie, że orzeczenia TK z udziałem sędziów, których się nie uznaje, „nie wywołują skutków prawnych - skomentował sędzia Zaradkiewicz.

Coraz częściej przeciwnicy reformy wymiaru sprawiedliwości snują projekty "rozliczenia" sędziów, którzy zostali nominowani lub powołani na konkretne stanowiska w związku ze znowelizowanymi przepisami prawa. Kilkanaście dni temu w ramach "Igrzysk Wolności" odbyła się debata "Gruba kreska czy Norymberga? Przyszłość sądownictwa po katastrofie PiS-u". 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska