W niedzielę, niedługo po północy, doszło do wypadku autokaru na autostradzie M3 między Budapesztem a Miszkolcem. Pojazdem podróżowali polscy pielgrzymi, wracający z Medjugorie - łącznie 57 pasażerów i 2 kierowców. W zdarzeniu zginęło 12 osób, wiele innych jest rannych. Według wstępnych ustaleń policji, powodem wypadku było zaśnięcie kierowcy.
Jak podało MSZ, 10 osób rannych znajduje się w szpitala w Miszkolcu, Egerze i Debreczynie. Stan pięciu z nich jest bardzo poważny.
Uczestnicy pielgrzymki pochodzili z województwa podkarpackiego.
W południe szef rządu Donald Tusk zamieścił wpis, że "podjął decyzję o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych".
"Wszystkim poszkodowanym zostanie udzielona niezbędna pomoc medyczna i konsularna. Jesteśmy razem w tej trudnej chwili" - dodał.
Już rano węgierskie media informowały o skierowaniu z Polski specjalnego samolotu.
Ok. 13.00 Tusk poinformował z kolei o rozmowie z węgierskim premierem, Peterem Magyarem, który jako jeden z pierwszych przekazał informację o śmiertelnym wypadku.
Władysław Kosiniak-Kamysz, szef ministerstwa obrony, poinformował, że 1. Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie przygotuje samolot, który poleci z zespołem medycznym i przedstawicielami ministerstw na pokładzie.
"Poleciłem także dowódcy 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Krakowie przygotowanie samolotu CASA i wojskowego Zespołu Ewakuacji Medycznej. Jeśli zajdzie taka potrzeba, nasi piloci będą gotowi do szybkiej pomocy rannym Polakom na Węgrzech. Wszelkie działania są uzależnione od decyzji sztabu kryzysowego, rodzin i lekarzy. Wojsko jest zawsze gotowe do pomocy"
- dodał szef MON.
1 Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie przygotowuje samolot specjalny, który poleci na Węgry z zespołem medycznym oraz przedstawicielami @MSZ_RP i @MZ_GOV_PL.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) August 16, 2026
Poleciłem także dowódcy 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Krakowie przygotowanie samolotu CASA i wojskowego…