Sprawa sięga 2024 roku, gdy ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar przeprowadzał czystki w sądach w całej Polsce. Dochodziło do zmian na stanowiskach prezesów i wiceprezesów często z pominięciem opinii kolegów oraz roli Krajowej Rady Sądownictwa. Jako pretekst przeważnie używano tych samych argumentów - brak konsultacji z samorządem sędziowskim przy powołaniu na stanowisko, a także podpisanie listy poparcia dla kandydata na członka KRS. Tak zrobiono również w przypadku prezesa SO w Suwałkach.
Sędziego Przyguckiego Bodnar odwołał w grudniu 2024 roku. W styczniu były prezes skierował wobec Bodnara prywatny akt oskarżenia z zarzutem zniesławienia (art. 212 kk).
"Pomawiając pokrzywdzonego Jacka Zbigniewa Przyguckiego o postępowanie i właściwości, wskazane w treści pisma do Kolegium Sądu Okręgowego w Suwałkach oraz w treści komunikatu, zamieszczonego na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, oskarżony Adam Bodnar dopuścił się poniżenia pokrzywdzonego w opinii publicznej, ale przede wszystkim naraził go na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania urzędu sędziego. Zarzuty, kierowane wobec pokrzywdzonego, stanowią zaprzeczenie wszelkich przymiotów, którymi powinien cechować się, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, każdy sędzia"
W sobotę mec. Bartosz Lewandowski poinformował o decyzji sądu w tej sprawie.
Ministerstwo musi przeprosić
Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że minister sprawiedliwości będzie musiał przeprosić za formułowane pod adresem Przyguckiego słowa. Przeprosiny mają mieć następującą treść:
"Jako Minister Sprawiedliwości przepraszam Pana Jacka Zbigniewa Przyguckiego, Sędziego Sądu Okręgowego w Suwałkach, za naruszenie jego dobrego imienia, poprzez stworzenie mylnego wrażenia, jakoby odwołanie sędziego Jacka Zbigniewa Przyguckiego z pełnionej przez niego funkcji Prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach miało związek z nieposiadaniem przez niego wystarczającego doświadczenia orzeczniczego i menedżerskiego, brakiem poparcia i zaufania środowiska sędziowskiego, a jego powołanie na funkcję Prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach odbyło się na podstawie nie kryterium merytorycznego, a kryterium lojalności wobec władzy politycznej. Przepraszam za bezpodstawne sugerowanie, jakoby karierze zawodowej Jacka Zbigniewa Przyguckiego patronować miał Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a także całkowicie gołosłowne zarzuty akceptacji przez Jacka Zbigniewa Przyguckiego działań zmierzających do osłabienia niezależności sądów oraz podważania niezawisłości sędziowskiej, okazywania poparcia dla idei upolitycznienia procedury powoływania sędziów oraz przyczynienia się w istotny sposób do demontażu obowiązującego porządku konstytucyjnego i podważania podstawowych gwarancji niezależności sądownictwa, w piśmie skierowanym do Kolegium Sądu Okręgowego w Suwałkach. Podane do wiadomości Kolegium Sądu Okręgowego w Suwałkach rzekome przyczyny odwołania sędziego Jacka Zbigniewa Przyguckiego z pełnionej przez niego funkcji były nieprawdziwe i krzywdzące"
"Przywracanie praworządności"
O decyzji sądu poinformował mec. Bartosz Lewandowski. Pan minister Waldemar Żurek w imieniu Skarbu Państwa musi przeprosić sędziego Jacka Przyguckiego za kłamstwa na jego temat w momencie realizowania przez Adama Bodnara czystek w sądownictwie i odwoływania prezesów sądów - stwierdził na platformie X.
Podkreślił, iż "Sąd Okręgowy w Warszawie potwierdził, że ministerstwo sprawiedliwości za Bodnara kłamało na temat sędziego Jacka Przyguckiego aby odwołać go z funkcji Prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach"
"Tak właśnie wygląda „przywracanie praworządności” w praktyce"
– stwierdził.
❗️Kompromitacja @MS_GOV_PL.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) September 26, 2026
Pan minister @w_zurek w imieniu Skarbu Państwa musi przeprosić sędziego Jacka Przyguckiego za kłamstwa na jego temat w momencie realizowania przez @Adbodnar czystek w sądownictwie i odwoływania prezesów sądów.
Sąd Okręgowy w Warszawie potwierdził, że… pic.twitter.com/5vg7vqaVw4