Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Na cmentarzu polskim pod Monte Cassino – bez kwiatów od „ambasadora” [ZDJĘCIA]

Szkoda, że kierujący ambasadą RP w Rzymie Ryszard Schnepf nie zadbał o to, by w Święto Wojska Polskiego, w  ten najważniejszy dzień upamiętniający chwałę i bohaterstwo żołnierza polskiego, na najważniejszym polskim cmentarzu wojennym – pod Monte Cassino – pojawiła się choćby wiązanka kwiatów, lub choć jeden znicz. Poza Polakami, którzy zaglądali tego dnia na cmentarz z odruchu serca, nikt z polskich instytucji państwowych, dyplomatycznych we Włoszech nie złożył na cmentarzu wieńca, czy jakiegokolwiek znaku czci i pamięci.

Kościół i Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej znajduje się w linii prostej za polskim cmentarzem na Monte Cassino w Villa Santa Lucia. To ta sama Matka Boża, która ukazała się bolszewikom w trakcie Bitwy Warszawskiej, którą malował Kossak. Ta sama, którą niektórzy żołnierze 2. Korpusu Polskiego nosili na medalikach pamiętających jeszcze rok 1920. Święto Maryjne, święto Wojska Polskiego (ustanowione w roku 1923), było dla nich wszystkich świętem wyjątkowym, zaś czas walk o niepodległość Polski, a także wojny z bolszewikami, był czasem, który formował ich ducha, morale i umiejętności wojskowe.

Reklama

Sam Anders przecież dowodził 15 Pułkiem Ułanów Poznańskich w wojnie z 1920 roku, zaś odznakę pułkową możemy zobaczyć przypiętą do munduru na wielu zdjęciach generała. Ten sam pułk bił się potem w bitwie o Monte Cassino. Tutaj na ziemi włoskiej znajduje się jedno z najważniejszych miejsc pamięci dla Polaków i dla Wojska Polskiego. Czyn bohaterów 2. Korpusu, okupiony krwią i poświęceniem, to jedna z najchwalebniejszych kart w dziejach naszego oręża. 

Kiedy w Dzień Wojska Polskiego szliśmy z wiązanką biało-czerwonych kwiatów długą aleją w stronę cmentarza, zobaczyliśmy przy wejściu grupę ludzi z Polski. Oni także przypatrywali nam się badawczo, widzieli że jesteśmy odświętnie ubrani, że mamy kwiaty. Od razu spytali – „Państwo z ambasady, oficjalna delegacja?”. Gdy usłyszeli, że przychodzimy prywatnie, jesteśmy dziennikarzami Strefy Wolnego Słowa, westchnęli ze smutkiem – „No właśnie, bo nic nie ma na cmentarzu, pomodliliśmy się i te modlitwy zostawiliśmy my, ale myśleliśmy, że coś będzie z jakiejś polskiej instytucji…”. Czy coś jeszcze da się do tego dodać, jakoś skomentować? Chyba nie warto. Fakty mówią same za siebie. 

Czego nie zrobią inni, możemy zrobić my – oddając cześć i hołd polskim żołnierzom, dzięki którym dzisiaj możemy cieszyć się wolnością. Możemy się pomodlić za tych, którzy walczyli za „wolność naszą i waszą” dodając słowa z pięknej inskrypcji Pułku 6. Pancernego im. Dzieci Lwowskich w Piedimonte San Germano: 

„(…)Gdy zatrzymasz się na chwilę/ Wznieś oczy do Boga/ I westchnij szczerą modlitwą za dusze Braci Twych/ Co w Ofierze Młode Życie Ojczyźnie Złożyli/ Przekaż Potomnym, że Wolność Narodu nie jest Tylko Prawem i Chwałą Żywych/ Wolność nade wszystko jest Tryumfem Poległych”.
 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama