Defilada ruszyła po pokazie desantu wojskowych spadochroniarzy, którzy podczas opadania na spadochronach rozwinęli wielką flagę państwową. Po raz pierwszy defiladzie na lądzie i w powietrzu towarzyszyła parada morska - na wodach Bałtyku przy Helu wzięło w niej udział ok. 20 okrętów Marynarki Wojennej RP.
Na czele defilady przemaszerowała kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego w mundurach Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej, a za nią reprezentanci poszczególnych rodzajów sił zbrojnych – poza Wojskami Lądowymi, Siłami Powietrznymi i Marynarką Wojenną, to m.in. Wojska Specjalne – konkretnie jednostka AGAT, której żołnierze występują z zasłoniętymi twarzami i w bojowym rynsztunku. Za specjalsami zobaczyć można było reprezentantów Wojsk Obrony Terytorialnej w charakterystycznych oliwkowych beretach, żołnierzy Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w ciemnoniebieskich oraz Żandarmerii Wojskowej w czerwonych.
Następnie przed zgromadzonymi przedefilowały reprezentacje wszystkich dywizji i innych jednostek Sił Zbrojnych RP, w tym np. żołnierze z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w tradycyjnych mundurach nawiązujących do góralskich strojów czy żołnierze z elitarnej 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa w charakterystycznych bordowych beretach. W defiladzie wzięło też udział łącznie 88 pocztów sztandarowych reprezentujących różne jednostki i struktury w Wojsku Polskim, a także jednostki międzynarodowe - w tym Wielonarodowa Dywizja Północny-Wschód z Elbląga, polsko-litewsko-ukraińska brygada z Lublina czy Eurokorpus ze Strasburga. Maszerowali także żołnierze amerykańscy, brytyjscy i rumuńscy z NATO-wskiej grupy bojowej eFP.
Za piechotą przedefilował Szwadron Kawalerii Wojska Polskiego. Za defiladą pieszą przejechały pojazdy. Jednocześnie nad Wisłostradą zaprezentowały się statki powietrzne - na początek nowe śmigłowce wielozadaniowe AW149, za nimi śmigłowce AH-64E Apache - pierwszy raz w rękach Wojska Polskiego, jednak na razie, przed rozpoczęciem właściwych dostaw, są to maszyny wyleasingowane od Amerykanów; za nimi formacja samolotów szkoleniowych - PZL Orliki z zespołu akrobacyjnego.
Dalej zobaczyć można było samoloty transportowe M28 Bryza, dwa samoloty CASA C-295M oraz obecnie największego transportowca w polskiej flocie - Herculesa. Za nimi przeleciały samoloty sojusznicze - australijskie e-7a Wedgetail w asyście dwóch myśliwców oraz Airbusy z francuskich sił powietrznych. Zgromadzeni mogli też obserwować na niebie m.in. samoloty szkolono-bojowe FA-50, M-346 Bieliki, a także myśliwce F-16.
Wisłostradą przejechały wozy Morskiej Jednostki Rakietowej, zajmujące się ochroną polskiego wybrzeża. Na lawetach zaprezentowano łodzie służące np. do rozpoznania hydrograficznego i dla wojsk specjalnych oraz morskie drony - w tym np. bezzałogową łódź podwodną Hugin, służącą do badania dnia morskiego. Zobaczyć można było także sprzęt Żandarmerii Wojskowej, czyli formacji przystosowanej do zadań policyjnych - to np. wozy pościgowe Skody i motocykle Kawasaki, a także wozy opancerzone do działań antyterrorystycznych.
W defiladzie wzięły ponadto udział pojazdy rozpoznawcze wykorzystywane m.in. przez WOT - to quady Polaris, a także niedawno zamówione dla jednostek rozpoznawczych pojazdy Kleszcz, które zastąpić mają poradzieckie pojazdy BRDM-2. Wisłostradą przejechały też lekko opancerzone wozy Legwan i lekkie pojazdy Żmija, wykorzystywane m.in. przez żołnierzy na granicy z Białorusią. Następnie na Wisłostradzie pojawił się ciężki sprzęt wojsk operacyjnych - słynne Kołowe Transportery Opancerzone Rosomak, w starszej wersji z wieżą Hitfist oraz z nowoczesnymi wieżami ZSSW-30; w tej ostatniej wersji pojazdy od niedawna trafiają do 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. Poza klasycznymi wersjami w defiladzie wzięły udział także Rosomaki w wersji rozpoznawczej, wozy dowodzenia artylerią czy wozy ewakuacji medycznej.
Dalej pojawiły się zestawy przeciwlotnicze, w tym systemy krótkiego zasięgu Poprad oraz Pilica oraz elementy baterii średniego zasięgu Patriot - czyli najbardziej zaawansowanych systemów przeciwlotniczych. Wśród pojazdów zobaczyć można było także zestawy Gladius, czyli opancerzone pojazdy z wyrzutniami bezzałogowców. Następnie na Wisłostradzie pojawiły się systemy artyleryjskie - w tym zbudowane na podwoziu Rosomaka moździerze 120 mm Rak, oraz polskie wyrzutnie rakiet WR-40 Langusta. Za nimi pojechały wyrzutnie Homar-K, cięższe pojazdy Jelcza z koreańskimi wyrzutniami rakiet K239 Chunmoo, a dalej - kilka wyrzutni Homar-A, czyli osławionych na Ukrainie amerykańskiej produkcji wyrzutni HIMARS.
Żołnierze zaprezentowali również sprzęt inżynieryjny, w tym most towarzyszący Daglezja. Swój sprzęt zaprezentowali także sojusznicy - Amerykanie wzięli udział w defiladzie ze swoimi czołgami M1 Abrams oraz wozami bojowymi M2 Bradley, natomiast Rumuni z zestawami przeciwlotniczymi Gepard. Za Gepardami pojechały polskie Borsuki, czyli zamówione niedawno dla Wojska Polskiego wozy bojowe piechoty, które mają zastąpić skrajnie przestarzałe poradzieckie BWP-1. Wojsko potrzebuje ponad 1000 takich maszyn w różnych wersjach, do tej pory zamówiono jednak nieco ponad 110.
Ostatnią częścią pokazu stanowił najcięższy sprzęt - kilkadziesiąt czołgów reprezentujących polskie siły pancerne - jako pierwsze zaprezentowały się czołgi Leopard 2 w spolonizowanej wersji 2PL, za nimi zaś zamówione w Korei Południowej K2. Najcięższe czołgi, czyli M1 Abrams w nowoczesnej wersji M1A2 SEPv3, pojawiły się na końcu pancernej części parady. Przejazd pojazdów zakończyły pojazdy stanowiące artylerię lufową Wojska Polskiego, czyli armatohaubice polskiej produkcji Krab oraz produkcji południowokoreańskiej K9.