Jak pisałem na początku sierpnia, rząd chwalił się potężnym zastrzykiem gotówki na zbrojeniówkę, ale twarde dane z Banku Gospodarstwa Krajowego obnażyły bolesną rzeczywistość. Z pierwszej transzy 28 miliardów złotych z programu SAFE, które trafiły już do Polski, zdołano wydać do końca czerwca zaledwie… 157 milionów. Tyle, ile kosztuje jeden śmigłowiec wojskowy. W takim tempie pierwszą transzę unijnego kredytu będziemy wydatkować niemal 30 lat.
Pieniądze są zgromadzone na kontach państwa. Firmy, które podpisały umowy nie mają przekazanych środków. Ale jest jeszcze jeden element braku uruchomienia tych pieniędzy. Złotówki z SAFE nie otrzymały służby podległe MSWiA: Policja, Straż Graniczna, czy Służba Ochrony Państwa. Dlaczego?
Obiecanki a rzeczywistość
Ministerstwo Obrony Narodowej miało rozszerzyć program pozamilitarnych przygotowań obronnych, by współfinansować działania związane z potrzebami Straży Granicznej, Policji, Służby Ochrony Państwa czy Ministerstwa Infrastruktury. Informował o tym 15 maja wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W konferencji brała też udział Magdalena Sobkowiak- Czarnecka i minister finansów Andrzej Domański.
Po konsultacjach (...) podjąłem decyzję o poszerzeniu programu przygotowań obronnych pozamilitarnych, który będzie służył temu, żeby sfinansować działania związane z potrzebami Straży Granicznej, Policji, Służby Ochrony Państwa czy Ministerstwa Infrastruktury. Program pozamilitarnych przygotowań obronnych jest i funkcjonuje, ale rozszerzymy katalog możliwości o potrzeby wyżej wymienionych formacji
- powiedział wówczas Kosiniak-Kamysz.
Szef MON dodał, że zmienione zostanie rozporządzenie, które już 22 maja powinno być gotowe, co poszerzy katalog działań, i umożliwiając sfinansowanie wszystkich zadań w określonym czasie. To ordynarne ominięcie zawetowanej przez prezydent a ustawy. Zapowiedź zapowiedzią, ale – jak dowiedział się portal Niezależna.pl – rozporządzenie do tej pory nie zostało przyjęte. Niebagatelne środki w związku z tym nie trafiły do służb. Chodzi o 17 mld zł, które miało być dla MSWiA i Ministerstwa Infrastruktury.
Pierwotnie w ramach SAFE dla służb MSWiA planowano finansowanie 42 projektów. Największym beneficjentem miała być Policja, która mogła otrzymać około 3,3 mld zł na 10 przedsięwzięć. Straży Granicznej planowano przekazać około 3 mld zł na 11 projektów, natomiast Służba Ochrony Państwa miała otrzymać około 640 mln zł na realizację 22 inicjatyw. Wśród zapowiadanych celów wykorzystania środków wymieniano m.in. rozwój systemów antydronowych, zakup śmigłowców dla Straży Granicznej oraz dalsze wzmacnianie ochrony granic zewnętrznych.
Powolne prace
Dopiero w połowie lipca w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów opublikowany został projekt rozporządzenia, który ma umożliwić finansowanie przedsięwzięć realizowanych przez Policję, Straż Graniczną oraz Służbę Ochrony Państwa w ramach programu pozamilitarnych przygotowań obronnych państwa. Dokument przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej zakłada rozszerzenie katalogu zadań, które mogą być ujmowane w programach obronnych, o działania realizowane przez formacje podległe MSWiA. Planowany termin przyjęcia dokumentu przez rząd to trzeci kwartał 2026 roku.
Nie ma tempa i pośpiechu. Obecnie projekt jest na etapie opiniowania. Resorty zgłosiły liczne uwagi. Projekt MON nie spotkał się z pełną akceptacją MSWiA. Część uwag zgłoszonych przez ministerstwo kierowane przez Marcina Kierwińskiego została nieuwzględniona.