Na numer alarmowy wpłynęło zgłoszenie, że w jednym z samochodów zasłabł mężczyzna. Został on wyciągnięty z pojazdu i rozpoczęła się ponad godzinna walka o jego życie. Mimo przeprowadzanej resuscytacji krążeniowo-oddechowej zmarł.
Na miejscu poza pogotowiem pojawiła się także policja. Jednak, gdy ustalono tożsamość ofiary na miejsce została wezwana Żandarmeria Wojskowa. Mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego. W chwili tragicznego zdarzenia był poza służbą.
Będzie sekcja zwłok
Informacje o zdarzeniu Miejskiemu Reporterowi potwierdził rzecznik prasowy Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej ppłk Tomasz Wiktorowicz. Dodał, że sprawa została przejęta przez ŻW, która pod nadzorem prokuratury przeprowadziła czynności na miejscu zdarzenia.
"Na obecnym etapie nie są znane dokładne przyczyny ani okoliczności śmierci mężczyzny. Kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania będzie miała sekcja zwłok, która ma pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny zgonu" - poinformował portal.