"Eksperci alarmują: jeśli resort zdrowia nie podejmie zdecydowanych działań, to za kilka lat oddziały chirurgiczne będą masowo likwidowane. Już teraz niektóre placówki zmuszone są ograniczać swoją działalność"
- informuje "Nasz Dziennik".
Gazeta wyjaśnia, że to efekt luki pokoleniowej w chirurgii ogólnej, która narasta z każdym rokiem. O problemie w dzienniku mówi prof. Grzegorz Wallner, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii ogólnej, kierownik II Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Gastroenterologicznej i Nowotworów Układu Pokarmowego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
"W wielu regionach Polski oddziały czy zespoły z różnych jednostek są komasowane w celu zapewnienia ciągłości pracy przynajmniej jednego oddziału chirurgii. Spadek zainteresowania chirurgią ogólną wśród młodych lekarzy jest już obserwowany od wielu lat. A działania resortu zdrowia, aby odwrócić ten trend, lub chociażby go przyhamować, są dalece niewystarczające. Zresztą nie tylko w Polsce, lecz także w całej Europie. A okres pandemii jeszcze ten problem nasilił"
- powiedział rozmówca "Naszego Dziennika".