Sprawa dotyczy wydarzeń z 29 kwietnia 2024 roku. Według ustaleń śledztwa personel medyczny szpitala MSWiA w Rzeszowie miał niewłaściwie zdiagnozować i leczyć młodego pacjenta. Decyzja o postawieniu zarzutów zapadła 6 marca 2026 roku.
Prokuratura przesłuchała licznych świadków - lekarzy i ratowników medycznych - oraz szczegółowo przeanalizowała dokumentację medyczną pacjenta. Kluczową rolę odegrały ekspertyzy przygotowane przez Instytut Badań i Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie prokurator Dorota Sokołowska-Mach, „opinie specjalistyczne w tym zakresie zostały opracowane przez biegłych z zakresu kardiologii, medycyny ratunkowej, chorób wewnętrznych, a także z zakresu kardiochirurgii".
Na podstawie tych opinii prokurator postawił lekarce zarzut postępowania niezgodnego z zasadami wiedzy i praktyki medycznej.
Jak przekazała prokurator Sokołowska-Mach, „zarzuty dotyczą narażenia 29-letniego pacjenta tamtejszego szpitala na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez postępowanie niezgodne z zasadami wiedzy i praktyki medycznej w zakresie nieprawidłowo przeprowadzonych badań diagnostycznych, co w konsekwencji doprowadziło do zgonu pacjenta".
Lekarce grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W toku śledztwa badano również podejrzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej - sprawdzano, czy po śmierci pacjenta doszło do nieuprawnionych zmian w zapisach dotyczących przebiegu jego leczenia. Ten wątek został jednak umorzony.