Do Sejmu już prawie dwa tygodnie temu wpłynął kolejny, rozszerzony wniosek Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu wiceprzewodniczącemu klubu KO, szefowi Rady Mediów Narodowych – Wojciechowi Królowi. Ciągle nie wyszedł poza sekretariat Marszałka Sejmu. Nie trafił jeszcze do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowej, która mogłaby go rozpatrzyć i zaopiniować– dowiedział się portal Niezależna.pl. Sejm zbiera się w środę.
Ignorują Prokuraturę Europejską
Prokurator Europejskiej Laura Kovesi 29 lipca poinformowała posłów z komisji regulaminowej, że zamierza złożyć nowy wniosek w tej sprawie z nowymi zarzutami wobec polityka. Chciała przesunięcia debaty nad decyzją o uchylenie immunitetu posła KO Wojciecha Króla do czasu jego wpłynięcia. Posłowie się nie zgodzili na takie rozwiązanie.
Ostatecznie parlamentarzyści koalicji rządowej na ostatnim lipcowym posiedzeniu Sejmu obronili swojego kolegę i zagłosowali przeciw wnioskowi o zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Króla. Oburzenia blokowaniem kolejnego wniosku przez marszałka Włodzimierza Czarzastego nie kryją posłowie opozycji.
Słyszałem o kolejnym wniosku w sprawie uchylenia immunitetu podczas posiedzenia komisji na temat pierwszego z nich. Wtedy do w Warszawie i Sejmie gościła Prokurator Europejska Laura Kovesi. W czasie wystąpienia poinformowała, że został skierowany kolejny wniosek. Dotyczy posła Króla. Chodzi tak samo, o zdjęcie immunitetu w celu jego zatrzymania i aresztowania. Od tamtego czasu minęło kilka tygodni. Tymczasem w komisji regulaminowej nadal nie ma nowego wniosku. To wygląda niepoważnie. Znowu kolejna zagrywka rządzących i obstrukcja prac parlamentarnych
– powiedział portalowi Niezależna.pl poseł Michał Wójcik.
Poważne zarzuty i bezkarność
Niezależna.pl i Gazeta Polska opisały treść pierwszego wniosku Prokuratury Europejskiej. Zarzuciła posłowi Koalicji Obywatelskiej Wojciechowi Królowi łapówkarstwo, wywieranie nacisków na świadków oraz mataczenie. Według śledczych parlamentarzysta miał zaoferować pomagającej mu osobie załatwienie dofinansowania ze środków unijnych w wysokości ponad 27 mln zł na projekt „Stara Huta” dla spółki Silesia Invest. W zamian za interwencję żądał prowizji oraz ostatecznie przyjmując łapówkę w wysokości 350 tys. euro - twierdzą śledczy. Miał powoływać się na wpływy w śląskich urzędach i instytucjach publicznych,
Europejscy śledczy alarmowali, że brak izolacji polityka uniemożliwi zebranie kluczowych dowodów i przesłuchanie świadków – w tym śląskich urzędników – na których Król miał wpływać. Miał także nakłaniać bliskich zatrzymanego współsprawcy do korzystania ze wskazanego przez siebie adwokata.
Dokumenty Prokuratury Europejskiej ujawniają powiązania posła ze współpracownikami z instytucji regionalnych, takich jak Śląskie Centrum Przedsiębiorczości czy Urząd Marszałkowski.
Sprawa dotacji dla Silesia Invest to nie jedyny wątek śledztwa – osobna, obszerne zarzuty wobec polityka dotyczą łapówek przy przetargach spółki Tramwaje Śląskie.
Ile będzie trzymany parasol ochronny nad posłem Królem?