Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kuźmiuk: Od momentu, gdy zabrakło prezydenta Lecha Kaczyńskiego, sprawy rosyjskie "ruszyły z kopyta"

- Od momentu, kiedy zabrakło prezydenta Lecha Kaczyńskiego, sprawy rosyjskie ruszyły absolutnie z kopyta. To była wizyta [byłego szefa FSB, Nikołaja] Patruszewa w Polsce, przyjmowanie go hucznie przez [prezydenta RP, Bronisława] Komorowskiego, podpisanie umów między służbami specjalnymi o specjalnych kontaktach. To był zaraz wielki kontrakt na dostawę gazu, który miał obowiązywać do 2037 r. - mówił w programie Michała Rachonia #Jedziemy Zbigniew Kuźmiuk, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.

Autor:

Dziś Michał Rachoń w swoim programie #Jedziemy ujawnił kulisy narady polskich ambasadorów w 2010 r., na którą polski MSZ, kierowany przez Radosława Sikorskiego, zaprosił szefa rosyjskiej dyplomacji, Siergieja Ławrowa. - Szef rosyjskiego MSZ na życzenie polskiego premiera i polskiego MSZ potraktował polskich dyplomatów jak studentów MGiMO, kuźni kadr rosyjskiego wywiadu i dyplomacji - ocenił Rachoń.

W rozmowie po emisji materiału, Zbigniew Kuźmiuk, eurodeputowany PiS, wskazał, że "coraz jaśniej widzimy kulisy polityki rządu Donalda Tuska wobec Rosji".

- Wiele już wiedzieliśmy, zresztą są takie obrazki, które pozostają w pamięci na całe życie. To jest ten wiec w Tbilisi, gdzie prezydent Lech Kaczyński ostrzega przed Rosją i to, co się działo po jego powrocie - przypominam jaka to była histeria, "ślepy snajper by trafił". To jest też obrazek bardzo wymowny z 2009 r., 70-lecie wybuchu drugiej wojny światowej, prezydent Lech Kaczyński mówi - nie wymieniając Rosji z nazwy, ale jednoznacznie kierując to do Putina - o imperialnych dążeniach niektórych krajów i zagrożeniach z tym związanych. Schodzi z mównicy, siedzi Putin, Merkel i Tusk i gdyby wzrok mógł zabijać, to już wtedy Lech Kaczyński padłby trupem. To są obrazki, których nie zapomnimy. Teraz mamy dokumenty, które potwierdzają te politykę

- powiedział Kuźmiuk.

Europoseł ocenił, że "od momentu, kiedy zabrakło prezydenta Kaczyńskiego, sprawy [rosyjskie] potoczyły się dużo szybciej".

- To była wizyta [byłego szefa FSB, Nikołaja] Patruszewa w Polsce, przyjmowanie go hucznie przez [prezydenta RP, Bronisława] Komorowskiego, podpisanie umów między służbami specjalnymi o specjalnych kontaktach. To był zaraz wielki kontrakt na dostawę gazu, który miał obowiązywać do 2037 r., ale po wielkiej awanturze, jaką zrobiło Prawo i Sprawiedliwość w Sejmie i interwencji UE, rokiem granicznym został rok 2022. Sprawy rosyjskie ruszyły wtedy absolutnie z kopyta

- wskazał.

Odnosząc się do ujawnionych przez Michała Rachonia dokumentów, Zbigniew Kuźmiuk wskazywał, że MSZ z czasów rządów Tusk forsował stanowisko, że "Rosja może być sojusznikiem NATO" w obliczu niedawnej wówczas inwazji Rosji na Gruzję i "pacyfikacji dwóch dużych części niepodległego kraju".

Na zakończonym kilka dni temu szczycie NATO Sojusz uznał Rosję za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.

- Polska teraz wnosi swój wkład, mówiąc, że Rosja i jej dążenia neoimperialne są wieczne i są zagrożeniem dla NATO, ale to są działania rządu PiS i prezydenta Andrzeja Dudy. Zabiegaliśmy od momentu przejęcia władzy, by uzmysłowić UE i krajom NATO, że Rosja to potworne zagrożenie - powiedział eurodeputowany.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska