- To jest pechowiec. Krokodyl mu zdechł, Ziobro mu uciekł. Ten Trump jest gorszy niż maszyna czyszcząca. Będzie płacił odszkodowanie za to, że przez niego Żurek starł zęby ze złości. Iuistitia o nie zawnioskuje, TSUE zasądzi, a armia europejska odszkodowanie od Trumpa wyegzekwuje
– zapowiedział jeden z Ziobrów, którego głos trochę przypominał Piotra Lisiewicza, prowadzącego program Piachem w Tryby.
W tej sytuacji obaj Zorro oraz towarzyszący im raper Wujek Samo Zło zaczęli pocieszać tekturowego ministra, ocierając mu łzy chusteczkami a nawet pomagając mu… wysmarkać nos. Drugi Zorro wykrył w studiu Dariusza Mateckiego, współpracownika Ziobry. Powitał go słowami:
- Dareczku, to ja Zbyszek, poznajesz mnie? Dareczku, tylko nie mów nikomu kim jestem!
W programie Piachem w Tryby zaprezentowali nową wersję „Powrotu Taty”, Adama Mickiewicza, czyli „Powrót Ziobry”:
Ziobro nie wraca, ranki i wieczory
We łzach go czekam i trwodze.
Tusk dostał furii, pełne mam już pory
I pełno trumpowców na drodze
Pójdźcie giertyszki, pójdźcie wszystkie razem
Do Danzig, pod Monciak, na wzgórek
Na wodza klęknijcie ulicy
Proszę was ja, biedny Żurek