Adam Lipiński w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że ten nocny incydent pod prywatnym mieszkaniem Jarosława Kaczyńskiego jest przekroczeniem kolejnych granic, których nie powinniśmy przekraczać.
Przebierańcy nie tylko wykrzykiwali "cukierek albo psikus" ale też zawiesili na ogrodzeniu prezesa PiS plakat z napisem: "Ja prezes Kaczyński będę głosował na Tuska".
Filmik ze swojej akcji opublikowali w internecie. Interweniowała policja.
PSIKUS#RepublikaBANASIOWA pic.twitter.com/KkDBjp1WKn
— wolne-media.pl (@wolne_media_pl) October 31, 2019
Następuje brutalizacja życia publicznego. Głównym inspiratorem jest opozycja totalna. Oni dają przyzwolenie, a nawet zachętę do tego typu działań. Ja traktuję to bardzo negatywnie. To przekroczenie kolejnych granic, których nie powinniśmy przekraczać. To uderzy nie tylko w nas, ale też w nich - w autorytet polityków, Sejmu
- skomentował Lipiński.
Często się udaje, że coś jest żartem, ale ja traktuję tego typu działania bardzo negatywnie. Nawet jeśli są przeprowadzone w "lightowej" formie, doprowadzają do brutalizacji i reakcji. To prowokuje inne grupy, żeby robiły podobne rzeczy. Po co taka licytacja agresji, kpiny i ataku?
- dodał.