Jeszcze w ubiegłym tygodniu onet.pl zapowiedział "największą przedwyborczą bombę sezonu politycznego", która ma uderzyć przede wszystkim w prezydenta RP, Karola Nawrockiego, ale także m.in. w prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza.
Ma to związek z "odbiciem" głównego bohatera afery Zondacrypto, Przemysława Krala, przez dwóch adwokatów związanych z Koalicją Obywatelską - Jacka Dubois oraz Romana Giertycha, posła, wiceszefa KO. Kral uzyskał już status małego świadka koronnego - a wszystko przy poparciu prokuratora Generalnego, Waldemara Żurka, i szefa prowadzącego sprawę Zondacrypto "pezetu" Prokuratury Krajowej w Katowicach, prok. Marka Wełny.
Kral w zeznaniach ma obciążać polityków i inne osoby związane z polską prawicą.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
"Rzeczpospolita" informowała niedawno, że w jednym z krajów Zatoki Perskiej Kral miał spotkać się zarówno z prok. Wełną, jak i Giertychem oraz Dubois.
W tym tygodniu w mediach pojawiły się pierwsze teksty dotyczące sprawy Zondacrypto, a w efekcie - dziś rano aresztowany na 3 miesiące został bohater jednego z nich, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz.
Polityczno-prawnicza układanka
Dziś ciekawe światło na całą sprawę rzucili dziennikarze TV Republika w programie "Rewolwer".
Wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Katowicach, którym kieruje Marek Wełna, prowadzi także śledztwo ws. Rządowej Agencji Rezerw Materiałowych. Nie wiem, czy pamiętacie, ale jest tam pan Paweł Sz., który poręczenie majątkowe złożył w kryptowalutach. Jestem bardzo ciekawy, czy to nie były kryptowaluty oparte o Zondę, o tę właśnie giełdę. Mam takie nieodparte wrażenie, oparte na informacjach od moich informatorów, że dzisiaj ten depozyt jest wart 0 zł. Jestem ciekawy, jak prokuratura rozwiązała ten problem, i czy faktycznie prawdą jest, że pan Sz. jest na wolności na podstawie kryptowalut, które były w giełdzie Zondacrypto, czyli teraz ich wartość wynosi 0 i ciekawy jestem, czy jest to forma nacisku na niego, by jeszcze przypomniał sobie
- zastanawiał się Piotr Nisztor.
- To dziś wielka, polityczna układanka. Marek Wełna to przyjaciel Romana Giertycha, który raportuje do Waldemara Żurka. Doprowadzono do sytuacji, której dziś Przemysław Kral po postawieniu mu zarzutów, w tajemniczych okolicznościach został małym świadkiem koronnym. Kto broni Pawła Sz.? Ci sami ludzie. Jacek Dubois, obrońca Pawła Sz., dzisiaj występuje jako obrońca Przemysława Krala. Jeden z jego klientów składa depozyt w postaci kryptowalut, żeby być na wolności, ale tych kryptowalut nie ma, bo drugi jego klient, który był szefem giełdy, doprowadził do takiej sytuacji, do jakiej doprowadził. To absurdalna sytuacja, która pokazuje, jak ta sprawa jest politycznie prowadzona - ocenił Nisztor.
Co z Ziobrą? "Jeśli tak to działa..."
Adrian Klarenbach odniósł się do swojej niedawnej rozmowy z Barbarą Piwnik, byłą minister sprawiedliwości, która "nie była w stanie ogarnąć, na jakiej podstawie i zasadzie prokuratorzy zostali oddelegowani do tego, by pojechać łącznie z adwokatami", by spotkać się z Przemysławem Kralem.
- Pani minister mówi - jeśli tak to działa, powinni polecieć na takiej samej zasadzie do USA, do Zbigniewa Ziobry i tam próbować go przesłuchiwać czy dogadywać się
- wskazał.
Piotr Nisztor z kolei zwrócił uwagę na pewną koincydencję czasową i sposób działania Romana Giertycha.
- Zawiadomienie, że Zonda upada i mogło dojść do gigantycznego oszustwa to kwiecień [2026], Giertych mówi, że w maju [2026] został jego pełnomocnikiem [Przemysława Krala]. Teraz pytanie, jakie się pojawia - jaki jest modus operandi Romana Giertycha. Jego klienci słyną z nagrań - był [Tomasz] Mraz, Leszek Czarnecki, i dzisiaj jest trzeci klient z nagraniami [Radio Zet poinformowało dzisiaj o "taśmach Krala", na których nagrani mają być m.in. politycy PiS]. Pytanie - czy te nagrania Przemysław Kral zaczął robić tak po prostu, czy od maja, a może wcześniej miał kontakt z Giertychem? - dopytywał Nisztor.