Onet.pl zapowiada dzisiaj "największą przedwyborczą bombę sezonu politycznego", która ma uderzyć przede wszystkim w prezydenta RP, Karola Nawrockiego, ale także m.in. w prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
O co chodzi? Dziennikarze Onetu twierdzą, że "duet obrotnych mecenasów związanych z KO Roman Giertych i Jacek Dubois odbił głównego bohatera afery Zondacrypto Przemysława Krala z rąk dyżurnego adwokata PiS Bartosza Lewandowskiego" i starają się obecnie uzyskać dla Krala status świadka koronnego. Wszystko to - przy poparciu Waldemara Żurka i prokuratora Marka Wełny.
Wątek kryptowalut i próba powiązania nieprawidłowości w prywatnej firmie z tej branży z prezydentem RP Karolem Nawrockim trwa już w narracji koalicji rządzącej od dłuższego czasu.
Frontalny atak we wrześniu
Do tych doniesień odniósł się dzisiaj w mediach społecznościowych były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomir Cenckiewicz.
Stwierdził, że "z prezydentem RP sobie nie poradzą, bo w historie fascynacji prawicy szemraną zondą nie był nigdy uwikłany".
"To jest jedynie próba uwikłania Głowy Państwa na siłę, medialnej akcji...przegranej z definicji" - dodał. Ocenił, że "sporo mówi się o tym za kulisami", a teksty medialne "wyposażone w wiedzę z ABW i prokuratury" mogą mieć spory zasięg.
Ocenił, że ostrze ataku wymierzone będzie w Prawo i Sprawiedliwość, a "rozłamowcy muszą się przygotować do tego, by nie stać pudłem rezonansowym ataku, który nastąpi pewnie we wrześniu na dużą skalę".
Prof. Cenckiewicz wskazał że "będzie atak konkretny, któremu towarzyszyć będą wnioski immunitetowe dot. kilku posłów, weryfikacja ich oświadczeń majątkowych i kontaktów".
"To też będzie rodzaj odwetu Tuska za kompromitację rządu i złodziejstwo powodziowo-raportowe i katastrofę związaną z wyciekiem danych. Przy dobrej polityce opozycji, i gdyby to wszystko działo się we wrześniu a nie w sierpniu, Tusk już by się nie podniósł. Gdyby..."
- czytamy we wpisie byłego szefa BBN.
"Od zawsze mówiłem: walczyć, nie głaskać"
Cenckiewicz podkreślił, że ostrzegał przed wzmacnianiem "patologicznego układu".
"Od zawsze mówiłem: walczyć, a nie głaskać, nie urządzać dialogu z wrogami, nie bredzić o łączącym nas bezpieczeństwie, awansów i nominacji ludziom Stróżyka i Syrysko nie dawać, Kosiniaka nie promować na premiera zgody narodowej, podczas gdy on realizuje projekt Tuska! To tylko wzmacnia ten patologiczny układ"
- wskazał.
Ocenił, że jesień 2026 r. "będzie ważnym preludium" rozgrywki przed wyborami w 2027 r.
"Wszystko może się zmienić. Wołam jedynie jak między lutym a kwietniem 2025 r., kiedy precyzyjnie napisałem, że w maju nastąpi uderzenie kawalerką w Nawrockiego. Zignorowano, ale udało się ich pokonać. W kolejne farty bym raczej nie wierzył…" - dodał.
Fakt sporo się o tym mówi za kulisami… niektóre historie niepokojące, delikatnie mówiąc.
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) August 23, 2026
Z prezydentem RP sobie nie poradzą, bo w historie fascynacji prawicy szemraną zondą nie był nigdy uwikłany. To jest jedynie próba uwikłania Głowy Państwa na siłę, medialnej akcji..,… https://t.co/lSjXUjq9k8