Na początku ubiegłego roku portal Niezalezna.pl ujawnił, że prokuratura wróciła do sprawy "dwóch wież". Śledztwo umorzone wcześniej przez sąd tym razem poprowadzić miała powracająca do Prokuratury Okręgowej prok. Ewa Wrzosek. Z naszych ustaleń wynikało, iż była jedną osobą, która chciała podjąć się tego zadania. Niedługo po naszej publikacji media informowały o pierwszych działaniach prokurator związanych ze sprawą.
Najgłośniejszym z nich było przesłuchanie śp. Barbary Skrzypek. Wobec współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego działania prowadzone były przez wiele godzin. Przesłuchiwała ją trójka prawników, podczas gdy jej odmówiono obecności pełnomocnika. Kilka dni po przesłuchaniu Skrzypek zmarła wskutek niewydolności krążenia, którą wywołał rozległy zawał tylnej ściany serca.
W czerwcu 2025 roku media obiegła informacja, że delegacja Wrzosek do "okręgu" dobiega końca, a prokurator nie wyraziła zgody na jej przedłużenie. Zgoda wynika z ustawy Prawo o prokuraturze. Wrzosek, odnosząc się do doniesień, zaprzeczyła, by odmówiła kontynuowania delegacji. Przekazała też, że przedstawiła - nielegalnemu - Prokuratorowi Krajowemu stanowisko dotyczące zamiaru kontynuowania wszystkich prowadzonych przez nią śledztw. Jak się okazuje, deklaracja nie pomogła. Wrzosek straciła śledztwo ws. "dwóch wież", o czym poinformowała wówczas na platformie X. Jak zaznaczyła, była to "decyzja przełożonych".
Decyzją przełożonych od dziś nie prowadzę już śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież.
— e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️🌈#FundamentalRights (@e_wrzosek) June 24, 2025
Zakończenie okresu mojego delegowania do Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie musiało oznaczać odebrania mi ani tego, ani pozostałych prowadzonych przeze mnie postępowań. Prokurator krajowy…
Pod koniec czerwca br. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła głośne postępowanie dotyczące tzw. dwóch wież. Z faktu nie był zadowolony m.in. Roman Giertych, który niemal od razu zamieścił wpis na X:
Znamienne jest też to, że prokuratura Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego. Tak zdumiewającej zmiany prokuratora tylko dlatego, że potencjalny podejrzany wykrzykuje do pełnomocnika pokrzywdzonego: „Morderco!” nie widziano w historii prokuratury. I na miejsce Wrzosek wskazano prok. Szeroczyńską. Była to bezczelna manipulacja. Nie zmienia się składu prowadzącego śledztwo z tego powodu, że tym których śledztwo dotyczy nie podoba się prokurator.
– napisał wówczas polityk KO.
Prokurator Małgorzata Szeroczyńska, która pomimo przegranej w sądzie nie dopatrzyła się dwa tygodnie temu przestępstwa w tym jak dwóch rosłych policjantów złamało drobnej nastolatce rękę za to, że protestowała w obronie prawa do demonstracji kobiet przeciwko wyrokowi TK, dzisiaj,…
— Roman Giertych (@GiertychRoman) June 30, 2026
Co więcej - niedługo po umorzeniu przez prokuraturę śledztwa ws. "dwóch wież" doszło do ataków ze strony politycznych popleczników, pokazując kolejną odsłonę konfliktu na linii Żurek-Korneluk. O szczegółach tych relacji pisał wcześniej portal Niezalezna.pl:
Korneluk: Giertych kłamie
Giertych wielokrotnie powtarzał to, o czym napisał na X, kiedy umorzono śledztwo ws. dwóch wież. Temat wrócił dziś rano na antenie TVN24, kiedy gościem stacji był nielegalny PK, Dariusz Korneluk. Jego wypowiedź jednak może świadczyć o trwającym konflikcie wśród popleczników.
To jest kłamstwo [co mówi Roman Giertych]. Pani prokurator Wrzosek, która prowadziła to postępowanie [w sprawie dwóch wież] na własne życzenie przestała je prowadzić. Osobiście z nią rozmawiałem, żeby jednak pozostała na delegacji w prokuraturze okręgowej, bo wówczas zakończy to postępowanie.
– stwierdził Korneluk.
Jak dodał: "mija się z prawdą [Roman Giertych], bo nikt pani prokurator Wrzosek od tej sprawy nie wyeliminował, tylko sama podjęła decyzję, że nie chce pracować w ramach delegacji w prokuraturze okręgowej".