Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kopiec Powstania Warszawskiego - zniszczono kolejny krzyż. "W tym jest metoda"

Ktoś ponownie uszkodził jeden z krzyży na Kopcu Powstania Warszawskiego - przekazał warszawski radny PiS Radosław Sosnowski. Widoczne uszkodzenie jasno pokazuje, że krzyż celowo złamano. - W tych zniszczeniach widzę pewną metodę - ostrzega radny w rozmowie z niezalezna.pl.

W 2023 r. w trakcie modernizacji parku Akcji "Burza" i Kopca Powstania Warszawskiego usunięto z niego drewniane krzyże, ustawiane tam od 2004 r. przez harcerzy. Inicjatywę rozpoczął ówczesny prezydent Warszawy ś.p. Lech Kaczyński.

Krzyże powróciły na kopiec wskutek oddolnej inicjatywy mieszkańców Mokotowa latem ubiegłego roku.

Jak pokazał na X radny Sosnowski, jeden z krzyży został wyrwany ze swojego miejsca i uszkodzony.

- Jeden z krzyży złamany, ewidentnie celowo

- mówi na nagraniu radny.

Skontaktowaliśmy się z radnym Sosnowskim. Przyznaje, że najprawdopodobniej krzyż uszkodzono dzień wcześniej.

- To wynik lekceważącego podejścia do wiary, tradycji… Kiedyś wszyscy czuliśmy bojaźń,  poczucie godności nie pozwalało na takie zachowanie. Dziś jest zupełnie inaczej - słyszymy.

Przypomina podobny incydent z początku marca br. Wówczas - w przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych - ze szczytu Kopca Powstania Warszawskiego wyrwano i wyrzucono w zarośla około dziesięciu krzyży.

- Zabraliśmy stamtąd te krzyże do domu. Potem z grupą znajomych wstawiliśmy je z powrotem. Wtedy ludzie z zieleni miejskiej podnosili, że to wszystko przez warunki atmosferyczne. Przepraszam, ale te krzyże nie były w stanie odpłynąć między krzakami kilkanaście metrów… Te krzyże wtedy po prostu porozrzucano

- mówi nam.

Przyznaje, że w zniszczeniach widzę pewną metodę. - Tu urwiemy tabliczkę, tu złamiemy ramię, tam ze dwa wykopiemy, a po wszystkim przyjdą służby i powiedzą, że to wszystko trzeba posprzątać - konkluduje warszawski radny.

Krzyże z całej Warszawy dotarły na Kopiec PW

W 2004 r., w czasie prezydentury w Warszawie Lecha Kaczyńskiego, miejscy radni podjęli uchwałę, by kopiec przy ul. Bartyckiej na Mokotowie nazwać Kopcem Powstania Warszawskiego, a jeszcze w tym samym roku, w 60. rocznicę wybuchu Powstania, uporządkowano ten teren i zbudowano schody prowadzące na szczyt kopca.

Wzdłuż schodów - nazwanych Aleją Godziny "W" - stanęły niewielkie drewniane krzyże powstańcze ustawione przez harcerzy. Wcześniej znajdowały się one w wielu miejscach upamiętniających powstańcze walki na terenie Warszawy.

Podczas modernizacji parku Akcji "Burza" w 2023 r., w czasie prezydentury Rafała Trzaskowskiego, krzyże zniknęły z krajobrazu kopca. Zarząd Zieleni Miejskiej przekazał wówczas, że "krzyże zostały zabezpieczone". 

- Układ schodów został zmieniony i projekt nie uwzględniał ponownego montażu krzyży

- powiedziała wówczas Karolina Kwiecień-Łukaszewska, rzeczniczka ZZM. Przeciwko tej decyzji protestował m.in. Radosław Sosnowski.

- Przez lata te krzyże stały tam, ludzie przynosili i palili znicze - mówił Sosnowski. Zaznaczył, że przez lata władze dzielnicy wymieniały zniszczone krzyże na nowe.

Co więcej, dyrektor ZZM, Magdalena Młochowska, w odpowiedzi na jedną z interpelacji stwierdziła, że "krzyże od początku zostały umieszczone na Kopcu tymczasowo".

W styczniu 2025 r. politycy Prawa i Sprawiedliwości ujawnili, w jaki sposób przechowywane są przez miasto Warszawa powstańcze krzyże z kopca.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska