Szef Kancelarii Premiera był pytany we wtorek w RMF FM o proces przyjmowania uchodźców i koordynację pomocy dla osób uciekających z Ukrainy.
- Kolejki po stronie ukraińskiej się na szczęście zmniejszają, po interwencji - na poziomie szefa MSWiA, premiera i prezydenta - ukraińska straż graniczna uprościła procedury. Kobiety i dzieci są przepuszczane praktycznie bez kontroli, to spowodowało że te kolejki w wielu miejscach się zmniejszyły
- poinformował Dworczyk, pytany o liczbę osób oczekujących na przedostanie się do Polski.
- Jeżeli chodzi o działania związane ze wspieraniem uchodźców, to wszelkie działania koordynuje MSWiA, jest stworzony cały system opieki nad osobami, które przyjeżdżają
- wyjaśnił.
Szef KPRM podkreślił, że pomoc, która jest wysyłana do Ukrainy musi być ustrukturyzowana. - Najlepiej przekazywać dary do zorganizowanych zbiórek. Mnóstwo gmin, powiatów, parafii, organizuje takie rzeczy. Te rzeczy zebrane trafiają do wojewódzkich punktów, a stamtąd do hubów logistycznych, gdzie ta pomoc jest sortowana, konfekcjonowana i w transportach wysyłana na Ukrainę, koleją i za pomocą tirów - tłumaczył.
Pytany, co jest potrzebne dla Ukrainy, Dworczyk powiedział, że strona ukraińska na bieżąco wysyła listy potrzeb. - Tam jest bardzo zróżnicowany asortyment - są lekarstwa i medykamenty, które trzeba kupować, bo nie są to środki, które ktoś może mieć w domowej apteczce. Jest także kwestia uchodźców wewnętrznych - im potrzebne są ubrania, ciepłe koce, żywność - wyliczał Dworczyk.
We wtorek Straż Graniczna poinformowała, że na przejściach z Ukrainą funkcjonariusze odprawili już ponad 377 tys. osób. W poniedziałek do Polski wjechało rekordowe ponad 100 tys. osób z tego kraju.