Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Koalicja chce cenzurować ludzi prezydenta. Szykują zmianę regulaminu Sejmu

W piątek posłowie będą głosować nad zmianą regulaminu Sejmu zakładającą, że tylko premier będzie mógł zabierać głos w dowolnym momencie obrad. Tego prawa pozbawiony ma zostać natomiast m.in. szef Kancelarii Prezydenta RP. – Tak wygląda wolność słowa według demokracji walczącej. Skoro koalicja nie może wygrać na argumenty z ministrem Zbigniewem Boguckim, to zastosują sejmową cenzurę – mówi „GPC” prof. Mieczysław Ryba.

Marszałek Sejmu udziela głosu członkom Rady Ministrów, prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, szefowi Kancelarii Prezydenta oraz sekretarzowi stanu w Kancelarii Prezydenta zastępującego szefa Kancelarii Prezydenta na danym posiedzeniu poza kolejnością mówców zapisanych do głosu, ilekroć tego zażądają” – brzmi obecnie fragment art. 186 regulaminu Sejmu, który odnosi się do udzielania głosu najwyższym urzędnikom państwowym.

Jednak w najbliższy piątek podczas bloku głosowań te zapisy mają zostać zmienione, a ich nowe brzmienie będzie następujące: „Marszałek Sejmu udziela głosu poza kolejnością mówców zapisanych do głosu nie więcej niż raz w danym punkcie porządku dziennego: 1) prezesowi Najwyższej Izby Kontroli i szefowi Kancelarii Prezydenta”. Z kolei I prezes Sądu Najwyższego, prezes Trybunału Konstytucyjnego, prokurator generalny i przewodniczący KRS będą mogli zabrać głos nie więcej niż raz w danym punkcie porządku dziennego, w sprawach objętych zakresem ich ustawowej działalności. Opozycja krytykuje ten pomysł, nazywając projekt zmian „lex Bogucki”, rządzący natomiast przekonują, że ma to usprawnić obrady.

Komentarza w tej sprawie udzielił nam poseł Paweł Jabłoński z PiS.

Koalicja boi się debaty z ministrem Boguckim. W ostatnich miesiącach minister Bogucki nieraz wychodził na mównicę sejmową i swoimi przemowami walił bezpośrednio między oczy w polityków obozu rządzącego. Widać, że to bardzo denerwowało Donalda Tuska. Stąd te zmiany. Obawiam się, że to przegłosują, mają większość, ale sądzę też, że minister Bogucki i tak sobie poradzi z tym towarzystwem

– ocenił poseł Jabłoński.

Swoją opinią podzielił się z nami także prof. Mieczysław Ryba z KUL.

– Tak wygląda wolność słowa według demokracji walczącej. W debatach z ministrem Zbigniewem Boguckim Tusk i jego podwładni spektakularnie przegrywali. W związku z tym, skoro koalicja nie może wygrać na argumenty z ministrem Boguckim, zastosują sejmową cenzurę. Charakterystyczne dla tej władzy. Nie mogą się pogodzić z tym, że te potyczki później są masowo kolportowane w internecie, i dlatego chcą zamknąć usta prezydentowi i jego ludziom – powiedział „GPC” prof. Ryba.
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej