Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Róbmy swoje. Tomasz Sakiewicz: Musimy budować niezależne media i ruchy obywatelskie

Pewnie w ostatnich tygodniach Donald Tusk mógł poczuć, że wraca do niego życie. Niemal stuprocentowa pewność utraty władzy zamienia się w niepewność, czy ją utrzyma. Taki jest skutek podziałów po prawej stronie. O ile jeszcze podział Konfederacji, po odejściu Grzegorza Brauna, dawał szansę, że Prawo i Sprawiedliwość stworzy koalicję z drugą, i to większą połową konfederatów, tą Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, to już rozpad PiS niczego nie ułatwia.

Jak na razie Mateusz Morawiecki w bardzo niewielkim stopniu przejmuje elektorat obozu rządzącego. Oczywiście na to trzeba jeszcze czasu. Nawet 5 proc. utraty przez ten obóz elektoratu na rzecz Morawieckiego to efekt gorszy niż 5 proc. utraty elektoratu PiS, który by przeszedł do byłego premiera.

Dlaczego? Bo Morawiecki, nawet gdyby chciał, z Tuskiem się nie dogada, a z Kaczyńskim nadal ma szanse. Czyli w sytuacji głosowania przez zwolenników PiS na Morawieckiego, o ile wejdzie do Sejmu, głosy nie są zupełnie stracone (straty jednak będą ze względu na metodę liczenia głosów), ale każdy wyborca odebrany Tuskowi jest dla obecnego premiera stracony.

Uśmiech Tuska po podziale w PiS może się zamienić jeszcze w większą nerwowość niż przed podziałem. Bardzo wiele zależy od tego, czy podział nie doprowadzi do medialnej wojny domowej. Tego wyborcy nie chcą najbardziej.

Tusk łatwo władzy nie odda i szykuje kontrofensywę. Jak na razie wszystkie jego kampanie po wyborach w 2023 roku wzmacniały prawą stronę. Teraz będzie tak samo. Brutalność i bezprawie działań rządu mobilizuje prawą stronę do walki i ułatwia zapomnienie o podziałach. Plan Tuska ataku na Trybunał Konstytucyjny czy niezależne media skończy się dla niego katastrofą poparcia. Dlaczego? Bo po trzech latach rządów przestał być teflonowy i ludzie już nie chcą mu wybaczać błędów i porażek. Nie zmienia to faktu, że musimy robić swoje. A najważniejsza rzecz to budować niezależne media i ruchy obywatelskie.

Jak Państwo widzą, tworzymy własnym bufor biznesowy wokół Telewizji Republika. Republika energetyczna, Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki i Republika Mobile – to biznesy zawiązane wokół najważniejszych sektorów gospodarki: energetyka, ubezpieczenia i telekomunikacja. Ich rozwój to szansa na przełamanie bojkotu ekonomicznego naszych mediów, ale też na dobre, korzystne usługi dla Państwa. Musimy przetrwać i rozwijać się w każdym etapie rozwoju naszej sceny politycznej. To nasza i Wasza szansa.

 

Źródło: Gazeta Polska

NAJNOWSZE Polska